"Kaczyński przyszedł na mównicę z IV RP pod pachą. Jak w grze The Sims - wirtualny świat, wirtualne życie..."

- Tablet wniesiony na mównicę przez prezesa Kaczyńskiego zdradza, gdzie mieści się projekt IV RP - w sferze wirtualnej - mówił w Poranku TOK FM Wojciech Maziarski. - Nikt tak nie ośmieszył "projektu Gliński" jak prezes z tabletem - dodała Janina Paradowska.
Publicyści w Poranku TOK FM wrócili do wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na ostatnim posiedzeniu Sejmu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ominął wtedy regulamin Sejmu i umożliwił wystąpienie prof. Piotrowi Glińskiemu na mównicy - odtworzył jego przemówienie z tabletu.

- Tablet zdradza, gdzie mieści się projekt IV RP. A mieści się on w sferze wirtualnej - komentował w TOK FM Wojciech Maziarski. - Kaczyński przyszedł na mównicę z IV RP pod pachą. Zaprezentował nam premiera tejże RP i ona trwa w tablecie. Tam toczy się jej życie polityczne, wybory. To jak w grze "The Sims": wirtualny świat, gdzie są jakieś postacie, one prowadzą wirtualne życie, mają swoje sprawy. Ta rzeczpospolita tam trwa i nie sądzę, żeby się szybko skończyła - dodał publicysta.

"Nikt tak nie ośmieszył Glińskiego jak sam Kaczyński"

Bartoszowi Węglarczykowi, naczelnemu miesięcznika "Sukces", wybieg Jarosława Kaczyńskiego się spodobał. - Sposób, jaki prezes znalazł, żeby ominąć zakaz, był fantastyczny - stwierdził publicysta. I spotkał się ze sprzeciwem: - Ale to nie przystoi randze polityka i sprawy! - oponował Maziarski. - Był to psikus małego Jasia, który przechytrzył wychowawcę - stwierdził.

Dyskusję podsumowała Janina Paradowska, która też przyznała, że podobało jej się zachowanie prezesa PiS. - W końcu nikt tak nie ośmieszył "projektu Gliński" jak prezes z tabletem... - stwierdziła.

DOSTĘP PREMIUM