Rostowski na premiera? "Nie mam takich ambicji" - minister odpowiada prof. Staniszkis

Według prof. Jadwigi Staniszkis, Polsce potrzebne są przedterminowe wybory. I nawet jeśli znowu wygrałoby PO, to Donald Tusk nie powinien być premierem. Profesor w rozmowie z "Rz", przyznała, że na stanowisku szefa rządu widzi Grzegorza Schetynę lub Jacka Rostowskiego. - Nie mam takich ambicji - odpowiedział wicepremier Rostowski w "Poranku Radia TOK FM".
W Polsce jest tak źle, że zdaniem prof. Jadwigi Staniszkis, potrzebne są nam przedterminowe wybory. Socjolog dopuszcza możliwość, że wygrana przypadłaby Platformie Obywatelskiej. Ale, jak zdradziła w rozmowie z "Rzeczpospolitą", premierem nie może po raz trzecie zostać Donald Tusk. Kandydatami prof. Staniszkis na szefa rządu są Grzegorz Schetyna lub Jacek Rostowski.

- Nie mam takich ambicji - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Rostowski.

Brakuje dobrych pomysłów

Wicepremierowi i ministrowi finansów nie podoba się też pomysł przedterminowych wyborów. - Prawo i Sprawiedliwość ma problem, jak zaistnieć w mediach, kiedy nie mają nic do zaproponowania. I wtedy wymyśla się prof. Piotra Glińskiego czy przedterminowe wybory - ocenił Rostowski.

Gość "Poranka Radia TOK FM" nie szykuje się też do startu w wyborach przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Do tej pory tylko Donald Tusk powiedział wprost, że chce walczyć o kolejną kadencję. Grzegorz Schetyna zwleka ze złożeniem deklaracji, choć gdyby nie wystartował, byłaby to duża niespodzianka.

Także Jarosław Gowin myśli o starcie w wyborach na szefa PO. Jeśli przestanie być ministrem. - Myślę, że z punktu widzenia pana premiera wymarzonym kontrkandydatem byłby Jarosław Gowin - uważa min. Jacek Rostowski.

Bzdury PiS-u

Frontalny atak na rząd, jaki Jarosław Kaczyński przypuścił w czasie czwartkowego wystąpienia w Sejmie, nie zrobił wrażenia na min. Rostowskim. Jak mówił, "kompletną bzdurą" były słowa prezesa PiS o nadwyżce, jaką zostawił jego rząd, a roztrwonił gabinet Tuska.

Wicepremier nie zgadza się też z oceną prof. Piotra Glińskiego, że "Polska dryfuje". - Polska to kraj, który uzyskał największy wzrost w Unii Europejskiej. Jeśli to jest dryf, to chciałbym wiedzieć, co z resztą UE. Bardzo bym się cieszył, gdybyśmy mieli merytoryczną największą partię opozycyjną. Ale niestety nie mamy. To kolejne wkładanie przez Kaczyńskiego maski spokojnego i merytorycznego polityka. To obłuda do szpiku kości, która została po raz kolejny pokazana - stwierdził gość "Poranka Radia TOK FM".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM