Staniszkis krytykuje Kaczyńskiego: Kolejna porażka powinna być jego ostatnią jako szefa PiS

- Od kolejnego wniosku o wotum nieufności dla rządu PO-PSL, lepiej jakby PiS złożyło projekt uchwały o samorozwiązanie Sejmu. Polsce potrzebne są wcześniejsze wybory, a nie kolejne wnioski o wotum nieufności dla rządu Tuska - mówi w wywiadzie dla ?Rzeczpospolitej? prof. Jadwiga Staniszkis. Zdaniem socjolog, Krystyna Pawłowicz nie pomaga PiS-owi, zgłaszając interpelacje ws. leczenia gejów.
PiS nie wyklucza kolejnego wniosku o wotum nieufności wobec rządu PO-PSL. Zapowiedział to po przegranym głosowaniu Jarosław Kaczyński. Według Jadwigi Staniszkis to jednak zła strategia.- Niepotrzebny jest kolejny premier techniczny. Od kolejnego wniosku o wotum nieufności dla rządu PO-PSL, lepiej jakby PiS złożyło projekt uchwały o samorozwiązanie Sejmu. Polsce potrzebne są wcześniejsze wybory, a nie kolejne wnioski o wotum nieufności dla rządu Tuska - mówi profesor w rozmowie z "Rz" i dodaje, że nie bardzo rozumie prezesa PiS, który nie jest zainteresowany wcześniejszymi wyborami. - (...) Wcześniejsze wybory byłyby lepsze od powtórzenia scenariusza "projekt Gliński". Oferta technicznego rządu prof. Glińskiego, z wyjątkiem bardzo dobrych pomysłów Anny Streżyńskiej o deregulacji i prof. Krzysztofa Rybińskiego o demografii, była zbyt ogólnikowa i nieodpowiadająca powadze sytuacji w kraju - wyjaśnia Staniszkis.

"Lepsza byłaby nawet koalicja PO z SLD"

A co, jeśli wcześniejsze wybory wygrałaby Platforma? Zdaniem Jadwigi Staniszkis, nawet takie rozstrzygnięcie dawałoby szanse na zmiany w samej PO. - Tuskowi brakuje wizji strategicznej Polski. Nie ma pomysłu na walkę z bezrobociem, biedą, niedożywieniem dzieci, czy katastrofą demograficzną. Swoim gabinetem premier zarządza przez strach. Koniunktura w Polsce zależy od środków unijnych, które zostały wydane w sposób karygodny. (...) Nawet jeśli wybory ponownie wygrałaby PO, to podzielona i zmęczona osobą lidera partia, mogłaby Tuska na stanowisku premiera zastąpić Grzegorzem Schetyną lub Jackiem Rostowskim, którzy są bardziej kompetentni od Tuska. Lepsza byłaby nawet koalicja PO z SLD. Krystyna Łybacka w oświacie lepiej poradziłaby sobie zamiast Krystyny Szumilas - mówi w wywiadzie dla "Rz" Staniszkis.

Kolejna przegrana PiS to polityczny koniec Kaczyńskiego

Najlepszym rozwiązaniem byłaby wygrana PiS, ale - zdaniem Staniszkis - obecnie są na to małe szanse. - (...) partia Kaczyńskiego musiałaby mieć szerszy program, większą dynamikę działania i pomysły na alternatywne rządzenie. Nie wiem, czy dzisiaj PiS sprostałby rządzeniu. Potrzebny jest rząd "ocalenia narodowego". (...) Kaczyński ma wciąż dużo energii, żeby zwyciężyć. Dzisiaj jest znowu bardzo skoncentrowany na polityce. Ale jeśli PiS przegra w kolejnych wyborach, to Jarosław Kaczyński powinien przestać być szefem partii. Powinien zostać honorowym prezesem. Kolejna porażka Kaczyńskiego powinna być jego ostatnią jako szefa PiS - twierdzi profesor.

Pawłowicz nie pomaga partii

Według Jadwigi Staniszkis, udział w dyskusji o związkach partnerskich posłanki Krystyny Pawłowicz co najmniej nie pomaga partii Jarosława Kaczyńskiego.

- Nie rozumiem prof. Pawłowicz. Ona nie pomaga PiS-owi. Wygląda to na jakiś głęboki uraz emocjonalny. Moim zdaniem nie powinno tworzyć się nowej kategorii prawnej "związki partnerskie" dla osób homoseksualnych, ale powinno się rozszerzać uprawnienia cywilnoprawne w istniejących już ustawach o dodatkowe uprawnienia dla związków partnerskich, ale bez adopcji dzieci - mówi profesor Staniszkis.

Cały wywiad w "Rzeczpospolitej".

DOSTĘP PREMIUM