"Niezbędnik historyczny" SLD jak podręcznik z czasów PRL. Pochwała Gierka i kartek

Centrum Ignacego Daszyńskiego przygotowało dla działaczy SLD "Niezbędnik historyczny lewicy". Wg Elizy Olczyk z "Rz" przypomina on podręczniki historii z czasów PRL. - Jest duży rozdział poświęcony temu, dlaczego zadłużanie kraju przez Gierka było słuszne - relacjonowała w TOK FM. - Dla mnie ważniejsze jest, co lewica ma do powiedzenia na aktualne tematy. A SLD zajmuje się przeszłością - narzekała Renata Kim z "Newsweeka".
Sojusz Lewicy Demokratycznej śmiało patrzy... w przeszłość. Kilka tygodni temu partia zaproponowała, żeby ogłosić rok 2013 rokiem byłego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. Teraz mamy "Niezbędnik historyczny lewicy". Książkę przygotowało Centrum Ignacego Daszyńskiego.

"Niezbędnik" przeczytała już Eliza Olczyk z "Rzeczpospolitej". I porównuje go do podręczników z czasów PRL. - Uderzyło mnie, że kampania wrześniowa to była tylko wojna z hitlerowskimi Niemcami. Jest bardzo duży rozdział poświęcony żarliwej obronie PRL. Autorzy tłumaczą, czemu zadłużanie kraju przez Edwarda Gierka było słuszne. Bo było dużo młodych ludzi i trzeba było im dać mieszkania, pracę. I dlatego Gierek zadłużył Polskę. Ale jego długi były mniejsze niż te obecne - wyliczała w "Poranku Radia TOK FM".

A gdzie PZPR?

Co ciekawe, w podręczniku dla działaczy SLD bardzo mało uwagi poświęcono Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Choć przecież wielu działaczy Sojuszu właśnie w PZPR zaczynało polityczne kariery.



- A przecież ta partia to element historii - podkreślała Olczyk. Dziennikarka nie ma dobrego zdania o "Niezbędniku", ale rozumie, dlaczego Sojusz zdecydował się na taką publikację. - Oni uważają, że prawica zawłaszczyła historię, narzuciła swoją narrację. I ustawiła ich w roli czarnych ludów. Chcą się bronić, ale sposób wydaje mi się dość chybiony - oceniła w TOK FM.

SLD nie umie zająć się współczesnością?

Historyczna ofensywa Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie podoba się Renacie Kim. Bo nie historia powinna być tym, na czym skupia się nowoczesna partia polityczna. - Ważniejsze dla mnie jest to, co lewica ma do powiedzenia na aktualne tematy, czy to partia, która może spełniać postulaty wyborów. A Sojusz ma problem z kolejnością - zajmuje się przeszłością, tak jakby nie umieli zająć się teraźniejszością - uważa dziennikarka tygodnika "Newsweek".



Kim nie zgadza się też z wizją historii prezentowaną w "Niezbędniku" dla działaczy partii Leszka Millera. - Podejmują próbę wyniesienia systemu kartkowego na wyżyny. I oświadczają, że kartki to wspaniały system, który gwarantował wszystkim dostęp do tanich towarów. Zakładam, że osoba, która ma 20 lat i dostanie taką informację, pomyśli, że to wspaniała idea. A wiemy przecież, co oznaczały kartki, jak się nimi handlowało - przypominała.

Według informacji "Rzeczpospolitej", "Niezbędnik historyczny lewicy" opatrzony jest mottem z Karola Marksa: "Tradycja wszystkich zmarłych pokoleń ciąży jak zmora na umysłach żyjących". Książka ma być drukowana w przyszłym tygodniu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM