Szef OPZZ ciepło o Platformie Oburzonych: Sił dodaje nam zły rząd. Razem jesteśmy silni

Jan Guz, szef OPZZ, nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, czy weźmie udział w spotkaniu "Platformy Oburzonych". Na pierwszy rzut oka lewicowemu związkowcowi daleko do Pawła Kukiza i sympatyzującej z PiS "Solidarności". Ale jak mówił Guz w TOK FM, wszystkich "integruje rząd Donalda Tuska". - Jestem wkurzony, zdenerwowany. Oburzone jest całe polskie społeczeństwo, biedne rodziny, niedożywione dzieci - mówił i dodał, że użyłby mocniejszych słów, ale jest w radiu, więc tego nie zrobi.
"Platforma Oburzonych" to nowy pomysł na zjednoczenie przeciwników rządu Donalda Tuska. W sobotnim spotkaniu, w historycznej Sali BHP w Stoczni Gdańskiej, ma wziąć udział ok. 300 osób. Platforma to pomysł Solidarności. Ale ciepło o tym mówi nawet Jan Guz z lewicowego OPZZ.

- Oburzone jest całe polskie społeczeństwo, biedne rodziny, niedożywione dzieci. Polska jest źle rządzona. W kraju jest wiele biedy, ubóstwa, kłamstw, braku demokracji - wymieniał lider OPZZ w "Poranku Radia TOK FM". I podpowiadał rządowi: - Mój dziadek mówił: nie potrafisz - złaź z drabiny.

Według diagnozy Guza bezrobocie w Polsce wynosi aż 25 proc. Choć oficjalne dane mówią o niespełna 14,5 proc., to zdaniem związkowca do tego trzeba doliczyć "ukryte bezrobocie i ponad 2 mln ludzi, którzy wyjechali z kraju". - Czuję się twardy, aktywny, gotowy do działań. Jestem wkurzony, zdenerwowany... Mógłbym powiedzieć więcej, ale nie wypada - przyznał Jan Guz.

"Z Dudą będę się czuł dobrze"

Szef OPZZ nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, czy pojedzie do Gdańska. Ale słuchając jego antyrządowych tyrad, trudno sobie wyobrazić, żeby zrezygnował z wyjazdu. Tym bardziej że jak zadeklarował, będzie tam, gdzie jego związkowcy. Przeszkodą nie powinno być to, że na spotkaniu będzie m.in. słynący z prawicowych poglądów Paweł Kukiz. A organizatorami "Platformy" jest sympatyzująca z PiS "Solidarność"...

- Z Piotrem Dudą, jako związkowcem, będę się czuł dobrze. Rozmawialiśmy już niejednokrotnie. Nasze organizacje współpracują. Tam, gdzie chodzi o sprawy pracownicze, nasze organy pochylą się z szacunkiem. Razem jesteśmy silni. A sił dodaje nam zły rząd, przeciwny związkom zawodowym - deklarował Jan Guz.

DOSTĘP PREMIUM