U Olejnik o Platformie Oburzonych: "Platforma lansowania Dudy", "Kukiz zna się na polityce jak ja na jazzie"

- Piotr Duda organizuje sobie platformę wejścia do polityki. PiS traktuje go jak naturalnego sojusznika, a on im kuku pokazał - komentował w Radiu ZET spotkanie Platformy Oburzonych w Gdańsku Marek Siwiec. W "Siódmym dniu tygodnia" Moniki Olejnik politycy spierali się o ocenę inicjatywy szefa "Solidarności" Piotra Dudy. Na ogół nie traktowali jej jednak zbyt poważnie.
- To raczej Platforma Odrzuconych. 80 proc. z tych, którzy spotkali się w Stoczni Gdańskiej, przewinęło się przez politykę. Na Zachodzie Oburzeni to młodzież, a tam [w Gdańsku] ja bym był młody - tak Stanisław Żelichowski z PSL komentował zorganizowane pod auspicjami "Solidarności" spotkanie kilkudziesięciu organizacji pozarządowych i związków zawodowych w Sali BHP w Gdańsku pod hasłem "Platforma Oburzonych".

- Pan przewodniczący Duda, bardzo inteligentny człowiek, wie, że pierwszy szef "S" został prezydentem, drugi prawie premierem, trzeci tylko posłem. Trzeba tu coś odbudować. Ale na tych ludziach, którzy się tam pojawili, nie sądzę, by to zrobił. Paweł Kukiz tak się zna na polityce jak ja na muzyce jazzowej - dodał.

Hofman: Oburzeni konkurencją PiS? My realizujemy ich postulaty

- Cieszę się, że różne środowiska wyrażają coraz głośniej to, co większość Polaków sądzi: Według ostatniego sondażu CBOS 2/3 Polaków chce zmiany rządu. Na spotkaniach w terenie widzę wielu oburzonych ludzi. Wielu młodych. W Europie to pokolenie 1000 euro, u nas - 1000 zł na umowę-zlecenie - mówił z kolei Adam Hofman.

- Platformy Oburzonych nie odbieram jako konkurencji. My niektóre z ich postulatów realizujemy. Złożyliśmy projekt, by wnioski złożone z inicjatywy obywatelskiej nie były w Sejmie odrzucane przez PO w pierwszym czytaniu. Popieramy też referendum o wiek emerytalny - dodał rzecznik PiS.

- Autorzy konstytucji świadomie ograniczyli instytucję referendum. Chciałbym widzieć zachwyt pana Hofmana, gdyby zostało zaproponowane i przegłosowane np. referendum ws. aborcji - kontrował Nałęcz.

Siwiec: Duda chce wjechać na Oburzonych do polityki

- To jest platforma lansowania pana Dudy. Szef "Solidarności" chce przy tej okazji wjechać do polityki - oceniał Marek Siwiec (do niedawna SLD, obecnie Ruch Palikota). - Będzie skromnie ukrywał uśmiech zadowolenia, "ależ jakże, ależ nie". Ale organizuje sobie platformę wejścia do polityki - przeciw PiS-owi, który traktuje go jak naturalnego sojusznika, a on im kuku pokazał - dodał Siwiec.

Europoseł Ruchu Palikota ocenił, że "Duda stanie koło PiS", ale w pewnym momencie stanie się dla tej partii problemem, "bo będzie chciał przywódcą prawicy zostać".

Protasiewicz: Ktoś zrobił sobie z tych ludzi tło. I nie jest to Kukiz

Europoseł PO Jacek Protasiewicz powtórzył w "Siódmym dniu tygodnia" diagnozę szefa swojej partii: - Tam [w Sali BHP w Stoczni Gdańskiej, gdzie odbywało się spotkanie Platformy Oburzonych - red.] był rzeczywiście zlepek różnych grup. Widziałem twarze ludzi, którzy od dawna są niezadowoleni - czy rządził PiS, czy PO - stwierdził Protasiewicz.

Dodał, że "wszyscy mają jakąś swoją pretensję do świata". - Ale ktoś ich tam zaprosił, żeby zrobić sobie tło. I nie jest to Kukiz, który naiwnie wierzy że jedną czarodziejską sztuczką (JOW) zmieni rzeczywistość.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM