Wyrzucić komisje śledcze z Sejmu. Proponuje Jerzy Stępień

- W tych komisjach śledczych nie chodzi o wykrycie prawdy. Chodzi o to żeby pokazać, że nasza strona jest lepsza od tej drugiej - uważa były prezes TK. Dlatego Jerzy Stępień chciałby, żeby komisje śledcze znikły z Sejmu. - Jeśli miałby istnieć to wolałbym, żeby pracowały przy Senacie - mówił w Poranku Radia TOK FM.
Jerzy Stępień nie należy do fanów sejmowych komisji śledczych. - Która z dotychczasowych komisji coś wyjaśniła i zakończyła prace niebudzącym kontrowersji raportem? - pytał były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Diagnoza jest przykra dla posłów. - Te komisje nigdy nie będą w stanie prawidłowo działać - ocenił gość Poranka Radia TOK FM. Dlaczego? - Przede wszystkim ze względu na brak doświadczenia, to trzeba umieć robić. A po drugie cokolwiek robią politycy, to myślą o sukcesie politycznym. Wtedy na plan dalszy schodzi cel dla którego działa komisja - wyjaśnił Stępień.



Były prezes TK przyznał, że także jego wątpliwości budzi ewentualny powrót do komisji hazardowej posłów Kempy i Wassermanna. - Widzę pewną sprzeczność że w skład komisji, która jest rodzajem organu prokuratorsko-śledczego, wchodzą ludzie którzy jakoś ocierali się o sprawę badaną przez komisję - stwierdził. I dodał. - W normalnym procesie karnym byłoby to niemożliwe. Taki ktoś musiałby się wyłączyć. Ale w polityce grają zupełnie inne mechanizmy. Nie chodzi o wykrycie prawdy. Chodzi o to żeby pokazać, że nasza strona jest lepsza od tej drugiej.

Prawo powoływania komisji śledczych daje sejmowi 111 artykuł konstytucji.

DOSTĘP PREMIUM