Karykatura, wstyd, żenada. Zlikwidować komisję naciskową!

- Mam wrażenie, że to karykatura komisji śledczej - mówi o komisji naciskowej Grzegorz Schetyna. Jeszcze dziś rozmawiać ma z marszałkiem Komorowskim o tym, jak rozwiązać kryzys. Komentatorzy nie mają wątpliwości. - Na miejscu marszałka Komorowskiego rozpędziłbym to - przyznaje Grzegorz Miecugow.
- Proszę dać nam szansę żeby wyjść z tego impasu - apelował Grzegorz Schetyna w Poranku Radia TOK FM. Sam przyznał, że komisja naciskowa "to karykatura komisji śledczej". - Przez te przepychanki i konflikty ocena komisji śledczych jest taka, a nie inna. I to źle. Postaramy się zbudować jakieś porozumienie, żeby ta komisja mogła pracować - mówił szef klubu PO. O sposobach wyjścia z impasu Schetyna ma rozmawiać dziś z marszałkiem Bronisławem Komorowskim i posłem Leszkiem Deptułą. Poseł PSL, wiceprzewodniczący komisji, przerwał środowe posiedzenie komisji. Stracił cierpliwość, bo po raz kolejni posłowie zamiast pracować zajmowali się tym, czy Andrzej Czuma może być szefem komisji.

"To urąga jakiejkolwiek powadze"

- Oglądałem obrady komisji. To jest tak wstydliwe, tak żenujące. To urąga jakiejkolwiek powadze, choć słowo powaga kompletnie tu nie pasuje. Utarczki posła Matyjaszczyka z panem Czumą. Pana Czumy z panią Wróbel - żenada - mówił w Poranku Radia TOK FM Grzegorz Miecugow. Według publicysty recepta jest jedna. - Na miejscu marszałka Komorowskiego rozpędziłbym to - stwierdził.

- Dopóki na sali obrad będą kamery telewizyjne, to głównym celem będzie autoprezentacja posłów - ocenił politolog prof. Radosław Markowski. Według niego obrady sejmowych śledczych " to jakiś mentlik polityczny, sprycik".

Jak ocenił były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Jerzy Stępień, sejmowym śledczym "nie chodzi o wykrycie prawdy". - Chodzi o to żeby pokazać, że nasza strona jest lepsza od tej drugiej. Te komisje nigdy nie będą w stanie prawidłowo działać - powiedział w Poranku Radia TOK FM.

Czuma kluczem do wyjścia z kryzysu?

Lider największego klubu w Sejmie zapewnia, że komisja naciskowa nie zajmuje się wyłącznie sobą. - Dużo pracy wykonano. Będą wnioski do prokuratury - zapewniał. Dlatego też o likwidacji komisji nie chce mówić. - Jeśli członkowie komisji uznają, że wyczerpała się możliwość pracy - to wtedy sami podejmą uchwałę, zaproponują rozwiązanie komisji - wyjaśnił.

Jak więc rozwiązać kłopoty komisji? Kluczem do wyjścia z kryzysu jest Andrzej Czuma

. Ale Schetyna pytany o odwołanie szefa komisji odpowiedział "raczej nie". - To osoba, która ma wielkie nazwisko i ogromne doświadczenie - powiedział. Jednak po chwili na pytanie, czy będzie nowy przewodniczący komisji stwierdził "to też jest możliwe".

DOSTĘP PREMIUM