Strategia kampanii prezydenta: problemy służby zdrowia

PiS chce budować kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego wokół dramatu służby zdrowia. Wykorzystuje do tego Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - pisze ?Gazeta Wyborcza?.
Według "Gazety", wyniki ankiety, którą BBN rozesłało właśnie do 736 szpitali, trafią do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ma z tego powstać raport, który prezydent chce przesłać premierowi Tuskowi, minister zdrowia Ewie Kopacz i prezesowi NFZ Jackowi Paszkiewiczowi. - - Z badań opinii publicznej wynika, że Polacy boją się dwóch rzeczy. Przede wszystkim odpłatności w służbie zdrowia, tego, że biedni będą mieli gorszy dostęp do leczenia niż bogaci. Drugi lęk to reforma emerytur - podnoszenie wieku emerytalnego itp. Ciekawostką jest to, że Polacy nie kojarzą reformy emerytalnej z rządem Jerzego Buzka, dziś polityka PO, lecz z rządem... SLD - powiedział "Gazecie" wpływowy polityk PiS.

Już raz w 2007 r. PiS straszył w wyborczym spocie, że jak PO wygra, to pacjenci będą umierać. Wyglądało to tak: telefon do pogotowia, żona pacjenta chorego na serce błaga o karetkę. Dyspozytor uprzejmym głosem żąda numeru polisy i karty kredytowej. Pacjent jej nie ma, serce staje. Na koniec nieżyjący już Zbigniew Religa, ówczesny minister zdrowia, zapewniał, że nie będzie prywatyzował szpitali.

Jak informuje BBN, inicjatywa spowodowana jest niepokojącymi doniesieniami dotyczącymi ograniczeń w dostępie do opieki zdrowotnej. Rzecznik BBN Jarosław Rybak mówił, że, w odpowiedzi na listopadowe pismo Szczygły, zarówno resort zdrowia, jak i NFZ zapewniali, że nie ma niepokojących sygnałów w sprawie sytuacji finansowej lecznic. Rzecznik BBN zaznaczył, że kwestionariusz ma pomóc w ustaleniu "stanu faktycznego".

Więcej o działaniach prezydenta - w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM