Dziennikarz Mariusz Gierszewski usłyszał zarzuty

- Prokuratura okręgowa w Krakowie postawiała dziennikarzowi Mariuszowi Gierszewskiemu zarzut ujawnienia tajemnicy ze śledztwa dotyczącego tzw. afery gruntowej - podało Radio ZET.
Po usłyszeniu zarzutów Gierszewski odmówił składania zeznań i nie przyznał się do ujawnienia tajemnicy śledztwa.

Wczoraj w rozmowie z portalem Gazeta.pl Mariusz Gierszewski mówił, że ujawnienie informacji było dziennikarskim obowiązkiem.

- Działaliśmy w granicach prawa. Razem z dziennikarzem TVN24 prowadziliśmy dziennikarskie śledztwo - wyjaśniał. - W wyniku tego śledztwa posiedliśmy pewną wiedzę z postępowania przygotowawczego. Stwierdziliśmy, że jest to ważne z punktu widzenia społecznego, aby tą wiedzę ujawnić - powiedział dziennikarz Radia ZET.

Gierszewski: Działaliśmy w granicach prawa. To dziwne, że będziemy ścigani


Wczoraj krakowska prokuratura okręgowa postawiła taki sam zarzut dziennikarzowi TVN24 Krzysztofowi Skórzyńskiego.

Skórzyński został przesłuchany, nie przyznał się do zarzutu.

Rzeczniczka prokuratury w Krakowie wyjaśniła, że postanowienia są związane z treścią art. 241 kodeksu karnego i dotyczą postępowania prowadzonego w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie. Artykuł 241 k.k. mówi o tym, że "kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

"Polska może trafić na czarną listę"

Przeciw postępowaniu przeciw dziennikarzom zaprotestowała Rada Etyki Mediów i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Sprawą zajmuje się RPO, zainteresowali się nią też politycy - wczoraj o informację ws. Gierszewskiego i Skórzyńskiego zwrócił się prezydent. Polska może trafić na czarną listę krajów prześladujących dziennikarzy - ostrzega poseł SLD Tadeusz Iwiński.

Lewica: Jak skażą dziennikarza, Polska trafi na czarną listę


Prokuratura Krajowa zbada zasadność postawienia zarzutów dwójce dziennikarzy - poinformowała Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratury.

Szef Prokuratury Edward Zalewski polecił Prokuratorowi Apelacyjnemu w Krakowie, aby po wykonaniu zaplanowanych czynności procesowych z udziałem dziennikarzy akta sprawy "zostały niezwłocznie przedstawione Prokuraturze Krajowej, w celu zbadania zasadności wydanych postanowień o przedstawieniu zarzutów".

Prokuratura nie podaje, o jakie śledztwo chodzi, jednak z informacji medialnych wiadomo, że sprawa dotyczy ujawnienia zeznań nt. przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM