Komentatorzy: Zbadać, czy Tusk był źródłem przecieku

Komentatorzy są zgodni, że po zeznaniach Jacka Kapicy należy bliżej zająć się wątkiem przecieku w aferze hazardowej. Bowiem coraz bardziej prawdopodobne jest, że jego źródłem, świadomie lub nie, był Donald Tusk.
Piotr Gursztyn z "Rzeczpospolitej" twierdzi, że zeznania Kapicy dowodzą, że przeciek był i prawdopodobnie wyszedł z kancelarii premiera. Rację w tej sprawie, według niego, miał więc Michał Kamiński, były szef CBA. Następnym krokiem, zdaniem Gursztyna, powinno być sprawdzenie billingów premiera i księgi wejść i wyjść do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. To wyjaśni jednoznacznie, czy Donald Tusk był źródłem przecieku.

Michał Karnowski z "Polski" również uważa, że należy pociągnąć wątek przecieku i sprawdzić Donalda Tuska. Nie jest jednak tak kategoryczny w twierdzeniu, że mógłby on być źródłem przecieku, jak publicysta "Rzeczpospolitej".

Blogerka Kataryna z kolei zwraca szczególną uwagę na notatkę Kapicy ze spotkania z Chlebowskim. Niewiarygodne dla niej są jego tłumaczenia, że wcześniej nie ujawnił notatki, bo sadził, że nie ma ona związku ze sprawą. Wcześniej jednak, jak zauważa, Kapica tłumaczył, że sporządził notatkę, gdyż sądził, że... może przydać w razie, gdyby ustawa hazardową zajęły się organy ścigania.

Przełomowa notatka Kapicy?

Kapica przed komisją śledczą ujawnił notatkę z 27 sierpnia 2009 r. ze swojej - rozmowy z szefem klubu PO. Opisał w niej spotkanie ze Zbigniewem Chlebowskim, na którym szef klubu PO poruszył sprawę "dziwnego zamieszania" wokół ustawy hazardowej. Następnie zaś zaczął tłumaczyć, że nie interesuje się w żaden sposób nią. Donald Tusk dzień przed spotkaniem Chlebowskiego i Kapicy spotkał się z tym drugim i wypytywał, kto "w sposób ponadstandarodwy" interesuje się ustawą. Kapica wymienił wtedy Chlebowskiego. Zbieg okoliczności?

DOSTĘP PREMIUM