Marcinkiewicz: Namawiam Tuska, by nie kandydował

- Na pewno Donald Tusk wygrałby te wybory z każdym. Nie mam pewności, czy by wystartował. I bardzo dobrze - tak Kazimierz Marcinkiewicz w TVN24 notowania premiera w sondażach prezydenckich. Jak dodał, namawiał Tuska, by ten nie startował w wyborach.
Według wyników najnowszego sondażu prezydenckiego "Gazety Wyborczej", Tusk wybrałby obecnie wybory z każdym rywalem, a Lech Kaczyński z każdym by je przegrał.

- Ale powinien wystawić innego kandydata, takiego jak Radek Sikorski czy Bronisław Komorowski - twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz, który w TVN24 wystąpił w roli eksperta od Platformy. Były premier często podkreśla w mediach, jak wiele łączy go z Tuskiem i PO. Na razie są to deklaracje jednostronne, a Tusk nie zaprosił Marcinkiewicza do rządu, co ten często sugerował.

Dziś w TVN24 były PiS-owski premier, obecnie bohater tabloidów i kolorowych pisemek, twierdził, że namawiał Tuska do pozostania na stanowisku premiera dla dobra Platformy. - Tak. O tym wspominałem mu już rok temu, ale mówiłem też o tym publicznie. I wydaje się, że on też to rozważa - powiedział Marcinkiewicz.

Dlaczego? Bo jego kandydowanie to zagrożenie dla PO. - W PO mamy do czynienia z konfliktem wewnętrznym, który co prawda nie rozbije Platformy, bo to zbyt mądrzy ludzie. Ale Donald Tusk nie będzie już miał takiego Grzegorza Schetyny do kierowania partią, jak kiedyś - uważa Marcinkiewicz.

Zauważył też, że w sondażu "Gazety" Lech Kaczyński odniósł dużą porażkę, ale według Marcinkiewicza, nic w tym dziwnego. - Jeżeli ktoś rozmawia z Polakami, z młodymi Polakami, nie jest zamknięty w swoim środowisku, to takie sondaże nie dziwią. Dziwi mnie, że Jarosław Kaczyński jeszcze w ogóle stawia na tę kandydaturę. Wydaje mi się, że gdyby wystawił tu kogokolwiek innego - Ziobrę, Gęsicką, Kluzik-Rostkowską - to te kandydatury zdobyłyby społeczne poparcie i pokazałyby inny obraz PiS-u - uważa b. PiS-owski premier.

DOSTĘP PREMIUM