Tusk: Kaczyński, żeby wygrać, musiałby być kimś innym

Lech Kaczyński, żeby wygrać wybory musiałby pokonać samego siebie, musiałby zmienić wszystko wokół siebie, musiałby być kimś innym - mówił Donald Tusk w Radiu Zet. - Wolałbym, żeby Kaczyński już nie był prezydentem, bo mi to przeszkadza w rządzeniu - dodał.
Donald Tusk był dziś specjalnym gościem w programie Moniki Olejnik w Radiu Zet nadawanym wyjątkowo z Gdańska - Dla wielu ludzi to mogła być przykra wiadomość - mówił Tusk w "Siódmym dniu tygodnia" o swojej rezygnacji z kandydowania na prezydenta. - Każdy, kto uważa moją decyzję za skutek afery hazardowej, wykazuje się małą przenikliwością polityczną - dodał premier. Takie komentarze nazwał "niedojrzałymi".

Mówił, że niektórzy z jego otoczenia nie akceptowali decyzji o niekandydowaniu. - Czy dlatego musiał rozstać pan się ze Sławomirem Nowakiem i Grzegorzem Schetyną? - dopytywała Olejnik. - Pani się domyśla - odpowiedział wymijająco premier.

A prezes PiS milczy

- To nadzwyczajna sytuacja, że Jarosław Kaczyński milczy. Lider opozycji powinien zabrać głos. Co jak co, ale szef partii opozycyjnej powinien powiedzieć Polakom, co myśli chociażby na temat propozycji w programie naprawy zmiany finansów publicznych - mówił Tusk. Stwierdził, że dziwi go zachowawczość członków PiS, którzy rzadko i ostrożnie komentują jego decyzję. - Gdybym był ich doradcą, to bym kazał im (członkom PiS - red) demonstrować radość i uznanie. Widać, że to jest ponad ich siły - stwierdził.

Kaczyński musiałby być kimś innym

Olejnik dopytywała, czy Lech Kaczyński powinien się bać ewentualnej kandydatury Radosława Sikorskiego lub Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich - Najtrudniejszym zadaniem dla Lecha Kaczyńskiego jest konkurowanie z samym sobą, bratem i własnym ugrupowaniem. Kaczyński przegrywa tę prezydenturę nie dlatego, że wokół jest mrowie wspaniałych kandydatów, tylko dlatego, że ten typ prezydentury się ludziom nie podoba. Żeby wygrać wybory musiałby pokonać samego siebie, musiałby zmienić wszystko wokół siebie, musiałby być kimś innym - mówił Tusk w Radiu Zet. - Wolałbym, żeby Kaczyński już nie był prezydentem, bo mi to przeszkadza w rządzeniu - dodał.

Premier mówi, że Platforma nie zdecydowała jeszcze, kogo wystawi w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. Od momentu ogłoszenia jego decyzji o niekandydowaniu przewijają się dwa nazwiska potencjalnych kandydatów - Sikorski i Komorowski - Jeden i drugi powinien wygrać - powiedział Tusk.

Kto kandydatem Platformy na prezydenta?


- Ważne jest, żeby w Polsce nie rządzili ludzie, którzy mają obsesję szukania haków, teczek - komentował Tusk wypowiedzi Romana Giertycha o tym, że na Bronisława Komorowskiego już w PiS "szykuje się kwity". - Jeśli główną pasją Jarosława Kaczyńskiego jest kompletowanie dokumentów na przeciwników politycznych, to to jest polityczna patologia, która motywuje mnie, żeby tacy ludzie nie rządzili. I tak mamy dużo złej atmosfery i przekonania, że władza jest od tego, żeby śledzić i podsłuchiwać - mówił Tusk.

Jeśli Olechowski chce być kandydatem Platformy to...

Skrytykował Andrzeja Olechowskiego. - Wcześniej nas krytykował, a teraz mówi, jacy jesteśmy wspaniali. Szkoda, że musi tak szybko korygować swoje poglądy - mówił Tusk. Andrzej Olechowski poprosił Platformę o wspieranie gow wyborach prezydenckich. Tusk mówił, że może on wystartować w wewnątrzpartyjnych wyborach kandydata. - Jeśli przegra, to będzie musiał się wycofać - powiedział.

DOSTĘP PREMIUM