Paweł Wypych w TOK FM: Rząd wiedział, że Lech Kaczyński jedzie do Katynia

- Polski rząd wiedział już od 27 stycznia o udziale Lecha Kaczyńskiego w obchodach rocznicy Zbrodni Katyńskiej - twierdzi Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta. Zapowiedź udziału Lecha Kaczyńskiego w uroczystościach jest teraz problemem dla polskiej dyplomacji.
Na początku lutego usłyszeliśmy, że do Rosji na 70. rocznicę stalinowskiej zbrodni jedzie Donald Tusk. Informacja, że osobiście zaprosił go Władimir Putin pojawiła się trzeciego lutego. Według urzędników polskiego rządu, kilka minut po rozmowie telefonicznej Tusk - Putin, wiadomość została upubliczniona przez Rosjan i stała się newsem dnia. Następnego dnia Lech Kaczyński ogłosił, że też będzie w Katyniu i ma nadzieję, że "dostanie wizę". Komentatorzy od razu podkreślali, że może dojść do niezręczności, bo ranga uroczystości to 'spotkanie premierów'. Na razie nie wiadomo jak polscy dyplomaci wybrną z tej sytuacji.

Prezydent poinformował w formie pisemnej

W Poranku Radia TOK FM Paweł Wypych zapewniał, że w chwili rozmowy telefonicznej o planach polskiego prezydenta wiedziały rządy Polski i Rosji. - Jeśli spojrzymy na datę: to informacja o tym, że prezydent chce wziąć udział w tych uroczystościach została przekazana w formie pisemnej 27 stycznia zarówno polskiemu MSZ jak i ambasadzie Federacji Rosyjskiej. Stąd też jak po dwóch, trzech dniach mamy telefon Władimira Putina do Donalda Tuska - to tak naprawdę (...) nie dajmy się rozgrywać - mówił Paweł Wypych. - Mnie bardzo zdziwiła, rozsierdziła wypowiedź rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że oni nie mieli takiej informacji - to jest nieprawda - zapewniał prezydencki minister.

Kto pojedzie na uroczystości?

Według niego, na uroczystościach w Katyniu powinny się pojawić najwyższe władze RP: prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu. - To rocznica, która powinna Polaków łączyć a nie dzielić. Katyń to miejsce święte dla Polaków - podkreślał Paweł Wypych. Dodał, że udział Władimira Putina to dobry sygnał dla polsko - rosyjskich relacji.



Według Wypycha, na razie polscy politycy dobrze robią nie upolityczniając całej sprawy - Wystąpienie Kaczyńskiego i Tuska były bardzo dobre, stąd wspólna wizyta i zadeklarowanie, że muszą zostać rzeczy poza sporem politycznym - mówił.

Miedwiediew nie przyjechał do Auschwitz

W styczniu Lech Kaczyński zaprosił Dmitrija Miedwiediew na uroczystości związane z 65. rocznicą wyzwolenia nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Prezydent Rosji na obchody jednak nie przyjechał. Rosję reprezentował nawet nie premier, czy minister spraw zagranicznych a minister edukacji.

"Męska rozmowa" dla obu stron?

Wypych krytykował też rząd za politykę ustępstw wobec Białorusi. Według niego, ostatnie represje wobec niezależnego Związku Polaków świadczą, że Mińsk nie zamierza - w zamian za odprężenie w międzypaństwowych relacjach - poluzować śruby wobec Polonii. Jutro w Warszawie ma być szef białoruskiego MSZ. Radosław Sikorski zapowiadał, że czeka go "męska rozmowa". - Pytanie, czy druga strona zorientuje się, że bierze udział w męskiej rozmowie - zastanawiał się w Poranku Radia TOK FM Paweł Wypych.



DOSTĘP PREMIUM