Posłowie mylą się w oświadczeniach. Najwięcej ci z PO

Blisko 140 posłów pomyliło się w swoich oświadczeniach majątkowych za 2008 rok - wynika z kontroli sejmowej komisji etyki. Jeszcze nigdy tak wielu parlamentarzystów podało niekompletne informacje o dochodach czy kredytach lub zaniżało wartość swojego domu. Ponad połowa niedbale wypełnionych oświadczeń należy do Platformy - ustalił reporter TOK FM.
Członkowie komisji etyki, którzy przez ostatnich kilka miesięcy sprawdzali poselskie oświadczenia nie kryją, że liczba znalezionych w nich błędów jest rekordowa. W poprzednich latach wykrywano je tylko u nielicznych - np. w ubiegłym roku u ok. 40 parlamentarzystów.

- Teraz na liście mam aż czarno od zaznaczeń tych posłów, których trzeba wezwać przed komisję w celu złożenia wyjaśnień - przyznaje w rozmowie z TOK FM Elżbieta Witek z PiS, a jej słowa potwierdza Izabela Jaruga - Nowacka z SLD, obecna szefowa komisji etyki. - Rzeczywiście, błędów w oświadczeniach jest więcej niż w poprzednich latach. I to nas dziwi, bo przecież parlamentarzyści w tej kadencji wypełniają je nie po raz pierwszy - zauważa posłanka lewicy.

"To nie zatajanie informacji, ale niedbałość"

Z oświadczeń majątkowych parlamentarzystów powinniśmy dowiedzieć się m.in. o ich rocznych dochodach, posiadanym majątku, nieruchomościach czy zaciągniętych kredytach. Kontrola wykazała jednak, że nie wszyscy z nich chętnie dzielą się szczegółowo takimi informacjami. Czy w ten sposób zatajają informacje? Członkowie komisji etyki są dalecy od takiego stwierdzenia.

- Te błędy wynikają bowiem z nieuwagi czy niedbałości polityków, a nie celowego zatajenia. Najczęściej nie wypełniają oni wszystkich rubryk, zapominają podać wartości zaciągniętego kredytu, wszystkich dochodów lub nawet adresu zamieszkania - wyjaśnia posłanka Elżbieta Witek. Jak dodaje Franciszek Stefaniuk z PSL wciąż największym problemem parlamentarzystów jest prawidłowe podanie wartości nieruchomości. - Nikt nie dokonuje wyceny mieszkania czy domu co roku. Ich wartość wpisywana jest więc na oko. Zdarza się jednak, że musimy zakwestionować podaną sumę, bo uznajemy, że jest np. za niska - mówi polityk PSL.

Najwięcej błędów w oświadczeniach posłów PO

Jak się dowiedzieliśmy członkowie komisji etyki najwięcej błędów znaleźli w oświadczeniach majątkowych posłów Platformy. Jednak do czasu wyjaśnienia sprawy nie chcą na razie jednak podawać, którzy to konkretnie politycy.

Wiadomo jedynie, że duże wątpliwości mają wokół oświadczenia Pawła Grasia, rzeczniku rządu. Jak ujawniły media polityk PO od 13 lat mieszka w willi znajomego w Zabierzowie i nie płaci za to. Nie uwzględnił jednak tego ani w oświadczeniu majątkowym ani w rejestrze korzyści. Komisja etyki bada, czy musiał to zrobić. Jego sprawa ma rozstrzygnąć się w marcu.

Wcześniej ma powstać cały raport o poselskich oświadczeniach majątkowych, który pozna marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

DOSTĘP PREMIUM