Giertych kokietuje Platformę? "Nie zamykajmy mu drogi do zbawienia"

Czy Roman Giertych może znaleźć miejsce w Platformie Obywatelskiej? Po serii jego wypowiedzi przychylnych partii Donalda Tuska pojawia się pytanie, czy taki transfer byłby możliwy. O Giertychu mówili dziś także politycy PO, i są to głosy zaskakująco życzliwe.
Były wicepremier w rządzie Kaczyńskiego pod skrzydłami Platformy? To mógłby być najbardziej zaskakujący transfer polityczny ostatnich lat. Sam Roman Giertych udzielił ostatnio kilku wypowiedzi, które odebrano jako puszczanie oka w kierunku partii Donalda Tuska.Słowa o hakach, jakie na swoich politycznych przeciwników miał zbierać Jarosław Kaczyński z pewnością przysłużyły się rządzącemu ugrupowaniu.

Dziś głos w sprawie Giertycha zabrało kilku prominentnych polityków PO.

Najbardziej dobitnie zabrzmiały słowa Jarosława Gowina. Pytany w Radiu ZET, czy widzi Gertycha w PO odpowiedział, że "dziś wciąż jest to trudne do wyobrażenia".



- Jednak jego poglądy wciąż ewoluują, ku poglądom narodowo-liberalnym - ocenił poseł PO. - Jeżeli Donald Tusk rozmawia z Cimoszewiczem, to mnie jest bliżej do Romana Giertycha niż do Włodzimierza Cimoszewicza - stwierdził. Podkreślił, że nikt z jego partii nie składał jeszcze żadnych propozycji byłemu liderowi LPR, jednak "nikt przed nikim nie zamyka drogi do zbawienia"

Wierzą Giertychowi

Inni politycy PO nie chcą mówić wprost, czy widzieliby dla Giertycha miejsce w Platformie. Wszyscy jednak zgodnie podkreślają, że wierzą w wiarygodność byłego wicepremiera. Co ciekawe, żaden z nich nie powiedział zdecydowanego "nie" wizji Giertycha w ich partii.

- Wierzę Romanowi Giertychowi, że Jarosław Kaczyński zbierał haki. Nie dziwię mu się, że to w końcu powiedział - powiedziała w Kontrwywiadzie RMF FM Julia Pitera. Pytana, czy zarekomendowałaby Giertycha do PO odpowiedziała: "jeżeli miałby ochotę to nie wiem... Musiałby wypełnić deklarację członkowską i złożyć do odpowiedniego koła". - Nie mówię Giertychowi "zapraszamy", natomiast dorosły człowiek sam podejmuje decyzje, a ja nic nie wiem, żeby taka była jego decyzja - mówiła Pitera.

"Szanuję twardych graczy"

W podobnym tonie wypowiadał się dziś w TOK FM Sławomir Nowak. - W związku z tym, że Giertych zakończył swoją karierę polityczną, wydaje się dość wiarygodny - mówił wiceprzewodniczący klubu PO.

Jego szef, Grzegorz Schetyna powiedział dziś w radiowej "Trójce", że nie jest zdziwiony doniesieniami Romana Giertycha. Zaprzeczył przy okazji informacjom dzisiejszej prasy, że prywatnie zna się dobrze z byłym szefem LPR. - Znamy się tylko z polityki, ale ja szanuję twardych graczy - przyznał. Pytany o ewentualną przyszłość Giertycha w PO odpowiedział, że jego partia "jest otwarta". - Zawsze byliśmy w opozycji, a Giertych od trzech lat jest poza polityką - zaznaczył. - Jeżeli z naszej rozmowy wysnuje pan wniosek, że Roman Giertych może się znaleźć w PO, to będzie wniosek nieprawdziwy, bo tego tematu nie ma - przekonywał szef klubu PO.

Na zalecanie się Giertycha do Platformy zwraca też uwagę opozycja. Poseł PiS Joachim Brudziński w dzisiejszych "Sygnałach dnia" nazwał byłego ministra edukacji "człowiekiem Platformy Obywatelskiej". Zdaniem Brudzińskiego, Roman Giertych gra teraz "w drużynie" premiera. Informację o hakach z szuflady Kaczyńskiego uznał zaś za "niewiarygodną i podłą".

Giertych nie tylko o hakach

Od początku tygodnia Giertych powtarza w mediach (w internetowym wydaniu "Rzeczpospolitej i TVN24), że J.Kaczyński jako premier zbierał "haki" na polityków ówczesnej koalicji (Samoobrony i LPR) oraz opozycji, w tym m.in. na Grzegorza Schetynę i Donalda Tuska. Miał nawet rozpatrywać scenariusz aresztowania żony Schetyny. Jak mówił Giertych, forma zbierania haków na Tuska "była obrzydliwa", a dane te dotyczyły spraw "bardzo odległych, z przeszłości". Giertych mówił, że Jarosław Kaczyński "jest głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce".

Z ust byłego lidera LPR padło ostatnio także kilka zdań zaskakująco przychylnych Donaldowi Tuskowi i jego partii. Kilka dni temu na antenie TVN24 Giertych stwierdził, że "zawsze cenił Donalda Tuska". Bronił też żony ministra Radosława Sikorskiego, zaatakowanej przez Janusza Palikota. Stwierdził, że Anna Appelbaum, jako autorka książki "Gułag" "jest większą polską patriotką niż niejeden wymachujący penisem poseł."

Czy Romanowi Giertychowi coraz bliżej do PO? Może zostać jej członkiem?

DOSTĘP PREMIUM