Politycy o Drzewieckim: Dziecinne poczucie niesprawiedliwości, ale miejsca w PO nie straci

- Drzewiecki (...) jak każdy człowiek z pasją jest trochę dziecinny i ma dziecinne poczucie niesprawiedliwości - komentuje słowa b. ministra sportu Janusz Palikot z PO. Z kolei według Sławomira Nowaka, rozgoryczenie Drzewieckiego "na pewno go nie dyskredytuje jeśli chodzi o członkostwo w PO".
Wczoraj TVN24 pokazała krótką wypowiedź Mirosława Drzewieckiego dla mediów polonijnych. Były minister sportu, jeden z bohaterów afery hazardowej, mówił o tym, że gardzi polską polityką , która jego zdaniem jest obrzydliwa. Mocno rozgoryczony Drzewiecki stwierdził też, że "Polska to w dalszym ciągu dziki kraj", nikt nie ma prawa deptać jego honoru, "bo ja jestem Mirek Drzewiecki i będę robił, co będę chciał", a to z kim się kumpluje (nawiązanie do biznesmena z branży hazardowej Ryszarda Sobiesiaka), to jego sprawa i wara wszystkimi od tego.

Palikot: To dziecinne poczucie niesprawiedliwości

Według Janusza Palikota, dzisiejszego gościa TOK FM, Drzewiecki to człowiek z pasją i jak każdy człowiek z pasją jest trochę dziecinny i ma dziecinne poczucie niesprawiedliwości. - Bo z jednej strony są Orliki, stadiony i to wszystko co będzie jakąś chwałą jego urzędowania (...), a z drugiej strony nie doceniono tych jego zasług - mówił poseł PO. Jego zdaniem Drzewiecki zachował się zbyt lekkomyślnie i zapomniał, że nawet jak się ma pasję, czy jest się człowiekiem władzy i wchodzi się jako urzędujący minister w kontakty z biznesem, trzeba być przejrzystym i transparentnym.

Jednocześnie Palikot podkreślił, że komisja hazardowa do tej pory nie wykryła żadnej korupcji, a jeśli były jakieś nieprawidłowości powinna to ocenić prokuratura.

- Wiemy, że były kontakty, grali w golfa, używali fatalnego języka (...). I świetnie, że Drzewiecki tę dyscyplinę olimpijską sportu propaguje w Polsce - podsumował poseł PO.

Nowak: Drzewiecki członkostwa w PO nie straci

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Sławomir Nowak pytany w Radiu ZET o wypowiedź Drzewieckiego, stwierdził, że były to słowa "człowieka bardzo rozżalonego i takiego złego na tę rzeczywistość, bo rzeczywiście wyrządzono mu dużo krzywdy."



Zdaniem Nowaka, Drzewiecki przesadził mówiąc o Polsce, że to "dziki kraj" i na pewno takie słowa nie powinny paść, choć całość wypowiedzi byłego ministra sportu go nie dyskredytuje, "jeśli chodzi o członkostwo w Platformie Obywatelskiej, bo w naszej partii każdy ma prawo mówić to, co myśli".

Nowak nie obawia się też o wizerunek Platformy Obywatelskiej, a wypowiedź byłego ministra sportu pokazuje tylko w jakim stanie psychicznym się znajduje.

Arłukowicz: Drzewiecki powinien przeprosić

Zupełnie inaczej do wywiadu Drzewieckiego podchodzi Bartosz Arłukowicz, wiceszef hazardowej komisji śledczej.



- Poruszyła mnie arogancja, to jest były minister polskiego rządu i mówi, że Polska to jest dziki kraj, że polityka jest obrzydliwa. Wierze w to, że polityka może być może być przyzwoita, wierzę w to, że kończy się pewien okres w Polsce i zacznie się czas rzetelnej debaty o funkcjonowaniu państwa i zacznie się czas kiedy ta polityka stanie się bardziej przyzwoita, w to wierzę - mówił poseł Lewicy i dodaje: - Ten opis Drzewieckiego jest niesłuszny.

- Jeśli prowadził rozmowy z Sobiesiakiem, takie jak czytaliśmy, jeśli minister polskiego rządu daje się wmanipulować w tego typu rozmowy, to przynajmniej powinien przeprosić - mówił poseł Lewicy.

Ostatnio nazwisko Mirosława Drzewieckiego najczęściej pojawia się w kontekście tzw. afery hazardowej. W związku z tą sprawą w październiku 2009 r. Drzewiecki został odwołany z funkcji ministra sportu. Według materiałów CBA Drzewiecki oraz były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski mieli lobbować na rzecz biznesmenów z branży hazardowej, przede wszystkim Ryszarda Sobiesiaka. Obaj temu zaprzeczali.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM