Drzewiecki się broni: Materiał w TVN był zmontowany

W rozmowie padło zdanie, że gardzę polityką, lecz gdyby materiał wyemitowano w całości, wiadomo byłoby, że gardzę polityką haków, polityką oszczerstw, polityką dążenia do władzy z bezwzględnością nie liczącą się z niczym - pisze były minister sportu Mirosław Drzewiecki w rozesłanym do mediów oświadczeniu.
To pierwsza publiczna wypowiedź Drzewieckiego po wyemitowaniu przez TVN, w której mówi m.in., że "gardzi polityką", a "Polska to dziki kraj". Przeczytaj, co w wywiadzie mówił Drzewiecki

W dzisiejszym oświadczeniu Drzewiecki pisze m.in. "Podczas odbywającego się na Florydzie turnieju golfowego, za namową kolegi z turnieju, zgodziłem się na rozmowę dotyczącą golfa. Miała ona miejsce 12 lutego, trwała ok. 20min. Telewizja TVN 25 lutego wyemitowała tylko pięć minut zmontowanego materiału. O golfie pozostało jedno zdanie nawiązujące zresztą do sprawy tzw. afery hazardowej oraz mojej oceny polskiej polityki."

Drzewicki pisze także: "Wywiad miał być autoryzowany i nadany w lokalnej internetowej telewizji polonijnej - ukazał się w TVN-ie, w okrojonej formie wypaczającej sens mojej wypowiedzi. Padły słowa "o dzikim kraju", ale słowa te dotyczyły golfa i braku akceptacji dla tego sportu, a nie Polski jako kraju. Sformułowanie to, kontekstowo nawiązywało też do Polski - tej z polityką haków i oszczerstw w tle. Na emisję wypowiedzi o mojej Matce nie wyraziłem zgody w ogóle, ale jak widać, nawet to nie zostało uszanowane."

TVN24 zapowiada, że dziś wieczorem wyemituje cały wywiad z Drzewieckim.

Na oświdczenie Drzewieckiego zareagował rzecznik PO Paweł Graś, zobacz wideo:



Pełna treść oświadczenia Mirosława Drzewieckiego

Od wybuchu tzw. afery hazardowej nie udzieliłem wywiadu żadnej telewizji ani gazecie, starałem się trzymać jak najdalej mediów i nie komentować sprawy do czasu jej wyjaśnienia przez Prokuraturę oraz Sejmową Komisję Śledczą.

Podczas odbywającego się na Florydzie turnieju golfowego, za namową kolegi z turnieju, zgodziłem się na rozmowę dotyczącą golfa. Miała ona miejsce 12 lutego, trwała ok. 20min. Telewizja TVN 25 lutego wyemitowała tylko pięć minut zmontowanego materiału. O golfie pozostało jedno zdanie nawiązujące zresztą do sprawy tzw. afery hazardowej oraz mojej oceny polskiej polityki.

Przyznaję, że pytanie dziennikarza o aktualne sprawy związane z polityką wzbudziło we mnie emocje. Mam ogromne poczucie porażki, przerwano moją pracę będącą moją pasją, uniemożliwiono realizację kolejnych moich pomysłów, projektów "Orlików błękitnych" (basenów), "Orlików białych" (lodowisk). Najnowsze informacje na temat przygotowań do EURO 2012 napawają rosnącymi obawami. A wszystkim tym projektom poświęciłem dwa lata .

W rozmowie padło zdanie, że gardzę polityką, lecz gdyby materiał wyemitowano w całości, wiadomo byłoby, że gardzę polityką haków, polityką oszczerstw, polityką dążenia do władzy z bezwzględnością nie liczącą się z niczym. Dodałem także, że taką politykę serwuje PiS i takie właśnie metody zastosował pan Kamiński w celu znanym tylko jemu i jego mocodawcom.

Wywiad miał być autoryzowany i nadany w lokalnej internetowej telewizji polonijnej - ukazał się w TVN-ie, w okrojonej formie wypaczającej sens mojej wypowiedzi. Padły słowa "o dzikim kraju", ale słowa te dotyczyły golfa i braku akceptacji dla tego sportu, a nie Polski jako kraju. Sformułowanie to, kontekstowo nawiązywało też do Polski - tej z polityką haków i oszczerstw w tle. Na emisję wypowiedzi o mojej Matce nie wyraziłem zgody w ogóle, ale jak widać, nawet to nie zostało uszanowane .

Większość przedstawicieli mediów, to dziennikarze rzetelni, cieszący się moim szacunkiem i sympatią, wierzę, że choć w części odwzajemnioną. Niestety, są też tacy, którzy polują na mnie z zadziwiającą zaciętością, nie ograniczając się barierami etycznymi, za to stosując w/w metody walki politycznej.

Mam nadzieję, że Prokuratura i Sejmowa Komisja Śledcza wyjaśnią szybko sprawę do końca - ja ze spokojem czekam na wyniki.

Czy Mirosław Drzewiecki wróci jeszcze do polityki?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM