Ziobro zapowiada pozew przeciw "Polityce" za tekst o hakach

Zbigniew Ziobro zapowiedział pozwanie "Polityki" o zniesławienie. Chodzi o dzisiejszy artykuł tygodnika, który ukazał się na stronie Polityka.pl. Według "Polityki", za rządów Prawa i Sprawiedliwości zbierano kompromitujące materiały na Sikorskiego, Tuska, Schetynę, Nowaka, Grasia i wielu innych polityków PO, ale także SLD.
- Informuję, że zdecydowałem się wytoczyć tygodnikowi "Polityka" proces sądowy o zniesławienie. Artykuł "Polityki", który przypisuje mi zbieranie tzw. haków, opiera się wyłącznie na nieprawdziwych informacjach - poinformował w komunikacie Zbigniew Ziobro. Europoseł domaga się też w komunikacie odpublikowania w internecie artykułu "Polityki" i omówień jego tekstu, takie jak zamieszczone na portalu Gazeta.pl.

Przeczytaj tekst "Polityki"

Ziobro poczuł się zniesławiony, bo w tekście tygodnika czytamy m.in. że to na jego biurko trafiały automatycznie wszystkie sprawy z prokuratury, w których występowały nazwiska znanych polityków.

- Tekst jest komentarzem. W odniesieniu do ostatnich wydarzeń zbiera informacje sprzed kilku lat. Dziwi mnie, że akurat teraz Zbigniew Ziobro w ten sposób zareagował na informacje, które pojawiały się wcześniej w mediach. Wcześniej nie było reakcji i sprostowań - mówi nam autorka tekstu Bianka Mikołajewska z "Polityki".

"Polityka" o hakach

"Polityka" napisała, że Ziobro namawiał zaprzyjaźnionych dziennikarzy do napisania tekstu o Wojciechu Olejniczaku i Krzystofie Janiku z SLD, w którym oskarżano by ich o zgwałcenie mężczyzny. Informacja pochodzić miała właśnie z jednego z raportów trafiających na biurko ówczesnego ministra sprawiedliwości, w którym człowiek - w ocenie prokuratorów niewiarygodny i wymyślający historię - oskarżał polityków lewicy. Ziobro miał uknuć intrygę, w których pomówieni zostaną działacze lewicy, a prokuratura rozpocznie śledztwo z urzędu po publikacji zaprzyjaźnionych dziennikarzy.

"W ten sposób chciano, zdaniem Kaczmarka, odwrócić uwagę opinii publicznej od seksafery w Samoobronie. Sprawa była jednak tak "cienka", że żaden z dziennikarzy nie zdecydował się na publikację" - konkluduje tę kwestię "Polityka" w swoim tekście. Zeznania Kaczmarka pochodzą z przesłuchania przed sejmową komisją ds. służb specjalnych, jeszcze za rządów PiS - po wybuchu afery gruntowej.

Teraz Ziobro wysłał komunikat, w którym informuje że "publikacja tygodnika Polityka ma charakter skrajnie stronniczy, stricte polityczny oraz posiada cechy czarnego PR". Były minister oskarża dziennikarzy, że "dali wiarę zeznaniom pana Kaczmarka, który opowiadał je przeszło dwa lata temu dla ratowania swojej sytuacji procesowej". Zdaniem posła PiS "autorzy artykułu przygotowali go nierzetelnie i niezgodnie z zasadami profesjonalnego dziennikarstwa".

Dlatego, jak poinformował krakowski europoseł, zdecydował się skierować sprawę do sądu.

DOSTĘP PREMIUM