Bielan: Sikorski nie panuje nad nerwami, jest w wyborach mniej groźny niż Komorowski

Adam Bielan przyznaje, że PiS wolałby Radosława Sikorskiego jako kontrkandydata Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Dlaczego? - Ewidentnie nie panuje nad nerwami - wyjaśniał w RMF FM. Według rzecznika PiS, stateczny Bronisław Komorowski jest groźniejszy.
- Wolałbym Radosława Sikorskiego niż bardziej statecznego, ważącego słowa i nie dającego wyprowadzić się z równowagi Bronisława Komorowskiego, bo pewnie Polacy tego oczekują od urzędującego prezydenta - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Adam Bielan.

Rzecznik PiS przekonuje, że słowa Sikorskiego (m.in. "Prezydent Polski może być niski, ale nie powinien być mały") nie przystają ministrowi spraw zagranicznych. - To na pewno nie służy budowaniu pozytywnego wizerunku Polski - uważa Bielan.

Sikorski kandydatem PO-PiSu?

Tymczasem Janusz Palikot uważa, że PiS bardziej obawia się kandydatury Sikorskiego, bo szef MSZ jest bliższy wyborcom partii braci Kaczyńskich. "Łatwo sobie wyobrazić, błyskawiczną konsolidację "po-pisu" wokół urzędu prezydenta gdy będzie nim Sikorski. To z tego powodu z taką wściekłością Kaczyńscy atakują Ministra Spraw Zagranicznych. Wiedzą, że jego zwycięstwo w tych wyborach to jest powstanie prawdziwej alternatywy dla PiS-u po prawej stronie sceny politycznej" - pisze na swoim blogu Palikot.

Z tego samego powodu, zdaniem posła PO, kandydatura Sikorskiego nie jest dobra dla samej Platformy. "W mojej ocenie to niechybnie prowadzi do silnego rozbicia w partii" - wyjaśnia.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny