Giertych oskarża o zniesławienie: "Kaczyński nie ma żadnych szans"

- Nie mam najmniejszych skrupułów, żeby ukarać osobę, która publicznie zarzuciła mi kłamstwo, w sytuacji w której ma pełną świadomość, że to ona łże i to w sposób niebywały - mówił dziś Giertych o pozwie przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Giertych skierował dziś do sądu prywatny akt oskarżenia w związku z art. 212 par. 2 kodeksu karnego, tj. o zniesławienie za pomocą środków masowego przekazu. Akt wpłynął dziś do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście. Były prezes LPR powiedział , że prezes PiS zbierał informacje mające służyć zdyskredytowaniu przeciwników politycznych. Ten natomiast wszystkiemu zaprzeczył i zarzucił Giertychowi kłamstwo.



Giertych zaznaczył, że jeśli Kaczyński zostanie skazany będzie to miało dla niego daleko idące konsekwencje. Prokuratura będzie wówczas zobligowana do wszczęcia postępowania z urzędu o składanie fałszywych zeznań przed komisją ds. nacisku. Kaczyński zaprzeczył przed komisją, jakoby zajmował się zbieraniem haków na innych polityków.

"Prezes PiS nie ma żadnych szans"

- Konsekwencje polityczne skazania w sprawie z interesu publicznego są znacznie poważniejsze - mówił Giertych - Jeśli sąd karny skazałby prezesa Kaczyńskiego na karę pozbawienia wolności z zawieszeniem nawet w niewielkim wymiarze, to nie będzie mógł kandydować na urzędy takie jak urząd posła czy do Sejmu RP - dodał.

- Pobieżnie nawet zebrany materiał dowodowy w tej sprawie, wskazuje, że Jarosław Kaczyński nie ma żadnych szans - twierdzi Giertych - Świadczą przeciwko temu nawet jego własne słowa (...), świadczą wypowiedzi jego najbliższych współpracowników. (...)Nie wiem w jaki sposób prezes Kaczyński będzie mógł w ogóle cokolwiek udowodnić w tym zakresie - mówił były prezes LPR.

"Od trzech lat mówię o hakach. Ani razu nie zaprzeczali"

Giertych zaznaczył też, że od trzech lat powtarza o tym, że za czasów rządów Jarosława Kaczyńskiego były zbierane haki na polityków. - Od 2007 roku miałem, jak policzyliśmy, 70 różnych wystąpień informujących opinię publiczną o zbieraniu haków przez PiS. Ani razu nie spotkało się to z negacją. Ani razu nie spotkałem się z żadnym pozwem - mówił Giertych.

- Jestem zdumiony, że prezes Kaczyński kwestionuje ten fakt, który był publicznie prezentowany dziesiątki razy - dodał Giertych. Przypomniał też, że dotychczas stanowisko PiS było takie, że haki były zbierane by walczyć z korupcją. - Nie wstydził się tego, że wysyłał służby za Lepperem (...) Teraz pod wpływem okoliczności politycznych prezentuje zupełnie nową wizję rzeczywistości jest robione na użytek określonej sytuacji politycznej - wytknął Giertych. Zdaniem polityka opinia publiczna trzy lata temu była bardziej tolerancyjnie nastawiona do takich działań.

Były prezes LPR zapowiedział też, że do końca tygodnia skieruje też wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego prezesowi PiS.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny