Kaczyński. "Chcę być premierem!". Sala: "Zwyciężymy!"

- Chcę podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest dla siebie, jest dla narodu - tym słowami Jarosław Kaczyński rozpoczął swoje przemówienie na III Kongresie PiS w Poznaniu. Zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że zachowuje się jak "nieznośne dziecko w supermarkecie". Prezes PiS wyraźnie rozkręcał się z każdą minutą swojego wystąpienia. - Zwyciężymy! Zwyciężmy! - skandował na koniec z całą salą.


Prezesa PiS słuchało około 1200 delegatów z całej Polski. - Zrodziliśmy się przeciwko złu, zrodziliśmy się ze sprzeciwu wobec korupcji, bezkarności przestępców, nadużyć - przypomniał delegatom prezes PiS.

Podkreślał, że w 2005 r. PiS zaproponował PO wspólny rząd, ale partia Donalda Tuska nie chciała wspólnie "naprawiać kraj". - Sami musieliśmy się podjąć tego zadania w bardzo trudnej koalicji - dodał. Następnie Jarosław Kaczyński wyliczył sukcesy swojego rządu: mniejsze bezrobocie, wzrost płac, emerytur i rent, obniżenie podatków i składek, wykorzystanie środków europejskich. - To jest wynik naszych decyzji - mówił, za co został nagrodzony oklaskami.

- Pokazaliśmy, że dla nas władza nie jest celem samym w sobie, że nie znamy pojęcia władzy za wszelką cenę - mówił prezes PiS. Przypomniał, że oddał władzę, jak "wkradła się do rządu PiS nieuczciwość". Zaproponował, by porównać reakcję jego rządu na ujawnione nieprawidłowości do tego, jak reaguje ekipa Donalda Tuska w obliczu afery hazardowej.

- Polska polityka nie może być prowadzona na zasadzie pomysł - sondaż - nowy pomysł - nowy sondaż - mówił Jarosław Kaczyński. Zapewnił, że "PiS chce jeszcze raz podjąć się dzieła naprawy Rzeczpospolitej".

"Tusk jak nieznośne dziecko"

Prezes PiS wyliczał także elementy "nieodpowiedzialnej polityki" rządu Donalda Tuska. - Donald Tusk zachowuje się jak nieznośne dziecko w supermarkecie - mówił Kaczyński rozbawiając zebranych delegatów. - Wrzuca do koszyka coraz to nowe towary, ale przyjdzie taki moment, kiedy trzeba będzie za nie zapłacić z naszych portfeli - dodał.

Jarosław Kaczyński przekonywał, że działania Platformy doprowadzą do wysokiej inflacji. - Wzrost cen godzi w interesy zwykłych polskich rodzin, a nie tych, co mogą zatelefonować do Mira, Zbycha czy Grzecha i wszystko sobie załatwić - mówił. - Uczciwa polityka musi wrócić! Ja chcę Wam powiedzieć drodzy delegaci, my mamy plan uczciwej polityki na najbliższe 10 lat! To jest plan wprowadzenia Polski do grupy najzamożniejszych państw świata, do G20! - krzyczał Kaczyński. - Donald Tusk obiecał nam Irlandię, a zbliżamy się do Grecji - zauważył.

Czy Tusk broni aferzystów? Tak!



Jarosław Kaczyński zauważył, że jeśli PiS chce wrócić do władzy, to musi przekonać wyborców PO, by zagłosowali teraz na PiS. Zauważył, że PiS wbrew pozorom ma wiele wspólnego z PO. - Kochamy wolność, chcemy Polski patriotycznej - mówił.

Prezes PiS, choć zapewniał że nie chce całego przemówienie poświęcić obecnemu premierowi, to nie może nie zadać pytań Tuskowi. - Czy dotrzymał obietnic wyborczych? - pytał Kaczyński. - Nie! - odpowiedziała sala. - Czy bronił polskich stoczni? - Nie! Czy prowadzi działania, by Polsce nie groziła drożyzna? - Nie! Czy Tusk broni dziś bohaterów afery hazardowej?- Tak! - krzyczeli zebrani na sali.

Zwyciężymy! Zwyciężymy!

Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego dowiodło, dlaczego jest tylko jeden kandydat na przywództwo w PiS. - Chcę zabiegać o to, by stanąć jeszcze raz na czele rządu Rzeczypospolitej - krzyczał donośnie prezes PiS. - Brawo! - odpowiedzieli delegaci, wstając z krzeseł. - Nie dla władzy, ale po to by zrealizować program 2020, zamożna Polska w G20 - zakończył swoje przemówienie. W czasie prawie godzinnego wystąpienia prezesa PiS nie padł jednak żaden konkret na temat tego planu.

- Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! - skandował prezes PiS z całą salą.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM