Tusk popiera Komorowskiego, ale nigdy tego nie powie. I dobrze - Palikot w TOK FM

Sikorski czy Komorowski - kogo popiera premier? - Bronisława Komorowskiego, ale nigdy tego nie powie publicznie, bo zepsułby ideę prawyborów - uważa gość Poranka Radia TOK FM Janusz Palikot. Jego zdaniem w razie przegranej z marszałkiem Sikorski powinien odejść z MSZ, a dobrym kandydatem na jego następcę jest Jan Krzysztof Bielecki. Palikot odniósł się też do wyników ostatnich sondaży poparcia dla partii: - Jeśli coś miało na nie wpływ, to na pewno nie ja.
Według ostatniego sondażu PBS DGA dla "Gazety Wyborczej", poparcie dla Platformy - choć wciąż wysokie, 51-procentowe - spadło o 7 pkt. procentowych, a PiS zyskał 2 punkty. "W tym czasie wydarzyła się awantura związana z prezydenckimi prawyborami - Janusz Palikot skrytykował walczącego o nominację Radosława Sikorskiego, nazywając go 'kandydatem PiS' " - czytamy.

Według Palikota, takie wyjaśnienie zmiany poparcia to "wykorzystywanie tego, że ma być on ograniczony medialnie". Gość Poranka Radia TOK FM powiedział też, że o ile sondaż "Gazety" pokazuje spadek, to inne wskazują, że notowania PO rosną. - Różnica jest minimalna, a oba sondaże pokazują wciąż powyżej 50 procent - zaznaczył porównując wyniki sondażu "Gazety" i "Dziennika".

- I tak wciąż jest bardzo dobrze. To po pierwsze. Po drugie, nie ma to związku z moją osobą. Jeśli już coś mogło zaszkodzić, to wywiad Drzewieckiego i atak Radosława Sikorskiego na Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził Palikot w TOK FM. - A jeśli chodziło o coś w mojej sprawie, to o niepotrzebne podnoszenie przez Schetyne na wyższy poziom tego mojego wpisu - dodał.

"Ja miałem wpływ na notowania Komorowskiego"

Jedyne, za co lubelski poseł PO czuje się odpowiedzialny, to sondaże wskazujące na coraz silniejszą pozycję marszałka Sejmu popieranego przez Palikota jako kandydata na prezydenta. - Ja miałem wpływ na to, że wzrosły notowania Bronisława Komorowskiego - dodał. Podkreślił, że - wbrew pozorom - między Komorowskim a Sikorskim nie ma wielkich różnic programowych. - Jest spór osobowości i drogi politycznej - stwierdził.

Jego zdaniem rywalizacja marszałka z szefem MSZ w trwających właśnie prawyborach nie tylko nie osłabi partii, ale nawet ją wzmocni, bo wprowadzając w Polsce mechanizm partyjnych prawyborów Platforma dokonuje przełomu. - Mechanizm demokratyzacji wyborów to wielki sukces Platformy - ocenił Palikot, choć - jak przyznał - sukces wciąż niedoskonały, bo kandydatów z góry wyznacza kierownictwo.- Wolałbym, by lista była otwarta, abym ja, Janusz Palikot, mógł kandydować. Ale i tak to wielki sukces Platformy. Teraz nie da się już tego mechanizmu łatwo wyrzucić z przestrzeni publicznej - podkreślił.

Premier woli Komorowskiego

Ostatnie deklaracje członków PO wskazują na to, że ministrowie, europosłanki i długoletni działacze popierają marszałka. A kogo woli sam premier? - Wydaje mi się, że to jest Bronisław Komorowski, ale Donald Tusk nigdy nie powie tego publicznie, bo zepsułby ideę prawyborów - stwierdził Palikot.



Premier zagłosuje w prawyborach prezydenckich w PO przez internet. Swój wybór zamierza jednak utrzymać w tajemnicy - wynika z informacji "Wprost". - To najwygodniejsze rozwiązanie. Poparcie któregoś z kandydatów przed zakończeniem głosowania jest wykluczone, bo reszta partii mogłaby odebrać to jako sugestię, na kogo głosować - twierdzi bliski współpracownik premiera.

"Wątpię, by Sikorski był szefem MSZ, jeśli przegra"

Palikot kilka razy, ostentacyjnie dawał już do zrozumienia, że Sikorski nie ma szans z Komorowskim. Co, jeśli rzeczywiście przegra?



- Wątpię, żeby był szefem MSZ, jeśli przegra te wybory to trzeba liczyć się ze zmianą na stanowisku szefa MSZ. Gdyby zaszły jakieś przesłanki do odejścia Sikorskiego, to mógłby jego miejsce zająć Jan Krzysztof Bielecki - stwierdził Palikot.



Odniósł się też do wczorajszej publikacji "Polski", która pisze, że już w maju Bielecki mógłby zostać wiceszefem partii. Zdaniem Palikota, źle podziałałoby to na szeregowych członków PO, bo byłoby niezgodne ze zwykłą ścieżką kariery w partii - Bielecki był wiele lat oficjalnie poza polityką i taki awans byłby nienaturalny. - Nie zakładam, że bielecki zostanie wybrany wiceszefem PO w maju, ale nie wykluczam, że zostanie członkiem gabinetu Tuska - ocenił gość Poranka Radia TOK FM.

Bielecki następcą Sikorskiego - popierasz pomysł Palikota?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM