Premier zły - Palikot w końcu zamilknie? Tak obiecuje

Janusz Palikot po swojej dzisiejszej wypowiedzi w Poranku Radia TOK FM wydał oświadczenie, w którym pisze, że do 27 marca nie będzie wypowiadał się w mediach. Nieco wcześniej w komentarzu dla TOK FM ostro skrytykował go premier: - Czasami mam wrażenie, że jak ktoś ma zbyt długi jęzor, to powinien przemyśleć, czy jego uczestniczenie w polityce ma sens.
Donald Tusk podczas pobytu w Tbilisi ostro skrytykował "długi jęzor" Palikota:



Co tak zdenerwowało premiera? W Platformie trwają prawybory prezydenckie. Palikot w Poranku Radia TOK FM ocenił, że ich wprowadzenie w Polsce to sukces PO, wspomniał jednak o tym, że należałoby jeszcze dopracować procedurę tak, by lista kandydatów była otwarta, a nie - narzucana przez kierownictwo partii.

Skomentował też wyniki ostatniego sondażu PBS DGA dla "Gazety Wyborczej", według których poparcie dla Platformy - choć wciąż wysokie, 51-procentowe - spadło o 7 pkt. procentowych, a PiS zyskał 2 punkty. "W tym czasie wydarzyła się awantura związana z prezydenckimi prawyborami - Janusz Palikot skrytykował walczącego o nominację Radosława Sikorskiego, nazywając go 'kandydatem PiS' " - czytamy.

Według Palikota, takie wyjaśnienie zmiany poparcia to "wykorzystywanie tego, że ma być on ograniczony medialnie". - I tak wciąż jest bardzo dobrze. To po pierwsze. Po drugie, nie ma to związku z moją osobą. Jeśli już coś mogło zaszkodzić, to wywiad Drzewieckiego i atak Radosława Sikorskiego na Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził Palikot w TOK FM.

"To nie ja"

Tuż przed 11.00 wydał oświadczenie. "Informuję, iż moje dzisiejsze wypowiedzi w radio TOK FM dotyczą wyłącznie sondaży poparcia dla partii politycznych, a nie prawyborów w Platformie Obywatelskiej RP. Zapytany przez dziennikarkę prowadzącą poranną audycję o przyczyny niewielkich spadków poparcia dla PO RP stwierdziłem, że zdania w tej sprawie są podzielone ponieważ niektóre sondaże wskazują wzrost poparcia, a inne jego spadek.

Jestem przekonany, że przyczyną ewentualnego spadku poparcia w sondażach nie są moje wypowiedzi, co niestety sugerują niektórzy moi partyjni koledzy. Zapytany o ewentualne przyczyny spadków, wskazałem wypowiedzi Mirosława Drzewickiego, które padły w trakcie wywiadu przeprowadzanego na Florydzie, ataki Radosława Sikorskiego na Lecha Kaczyńskiego oraz ataki Grzegorza Schetyny na moją osobę.

W związku z tym, iż każda moja wypowiedź traktowana jest jako pretekst do kwestionowania przyjętej przez Zarząd Krajowy PO RP formuły prawyborów, oświadczam iż do dnia ogłoszenia wyników prawyborów tzn. do 27.03.2010 r., nie będę wypowiadał się w mediach" - czytamy.

Sprytny Palikot odwrócił kota ogonem?

Komentarz do sondaży - choć uderzający w Sikorskiego - to jednak nie wszystko, co Palikotowi udało się powiedzieć w Poranku TOK FM.

Premiera zdenerwowało najpewniej jeszcze coś innego. Poseł z Lublina zaatakował Sikorskiego ponownie odpowiadając na pytanie, kogo - szefa MSZ czy marszałka Sejmu - poprze sam Tusk. - Wydaje mi się, że to jest Bronisław Komorowski, ale Donald Tusk nigdy nie powie tego publicznie, bo zepsułby ideę prawyborów - stwierdził Palikot.



Sikorski: Powstrzymajcie Palikota

Dodał, że w jego opinii, Sikorski powinien zrezygnować ze stanowiska ministra, jeśli przegra z Komorowskim. - Wątpię, żeby był szefem MSZ, jeśli przegra te wybory to trzeba liczyć się ze zmianą na stanowisku szefa MSZ. Gdyby zaszły jakieś przesłanki do odejścia Sikorskiego, to mógłby jego miejsce zająć Jan Krzysztof Bielecki - stwierdził Palikot.

Reprymenda premiera i późniejsze oświadczenie Palikota pojawiało się po tym, jak sam Sikorski zwrócił się do swojego konkurenta o uspokojenie niesfornego posła. Szef MSZ zaapelował do Bronisława Komorowskiego o "grę fair" i powstrzymanie kolejnych ataków personalnych na niego ze strony Palikota.

- Dla dobra Platformy Obywatelskiej, ratujmy szlachetną ideę prawyborów - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Sikorski.

- Apeluję do Bronisława Komorowskiego o grę fair i powstrzymanie kolejnych ataków personalnych jego przyjaciela Janusza Palikota - powiedział Sikorski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM