Wybory 2010. Gronkiewicz-Waltz w TOK FM: Prawybory samorządowe? Nie, bo koteria i brak kontroli

- Jestem wstrzemięźliwa. Na niższym szczeblu może być walka koterii i dużo mniejsza kontrola - tak Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i przewodnicząca komisji wyborczej w PO, komentowała w Poranku Radia TOK FM pomysł, żeby mechanizm prawyborów zastosować też przy wybieraniu kandydatów w wyborach samorządowych.


- W naszej siedmioosobowej komisji wyborczej wszyscy są posłami, to komisja, która ma pewną wiarygodność. Natomiast już na szczeblu powiatu, regionu, może być różnie - mówiła prezydent Warszawy na antenie TOK FM. Czy statut partii powinien dawać możliwość prawyborów? - Raczej nie. Prawybory na kandydata na prezydenta są wyjątkiem. Zarząd podjął uchwałę ze względu na decyzję premiera Tuska. Natomiast przenoszenie tego do statutu, jako rozwiązania obligatoryjnego, byłoby przedwczesne - przekonywała Gronkiewicz-Waltz.

Frekwencja w prawyborach poniżej 50 proc.

- Generalnie jestem zadowolona z prawyborów w partii, ale frekwencji jeszcze nie znamy, bo do północy można było głosować internetem - mówiła na antenie TOK FM wiceprzewodnicząca PO. - Myślę, że ona nie przekroczy 50 proc. Jak na partię powinna być większa, ale jest typowa dla Polaków - tłumaczyła Gronkiewicz-Waltz.

- Najbardziej emocjonujące wybory z roku 2007 miały raptem 53 proc., eurowybory - 24 proc., te wybory, w których ja wygrałam, w 2006 roku - 39. Jesteśmy społeczeństwem, które nie głosuje - mówiła prezydent Warszawy.

- Następnym razem będzie lepiej, to są nasze pierwsze, eksperymentalne wybory. Procedury tworzą się w marszu - przekonywała szefowa komisji wyborczej. - Pewne rzeczy przewidzieliśmy, pewne rzeczy będą ulepszane później. W USA kilkadziesiąt lat zajęło stworzenie pewnej procedury prawyborów, do dziś jest inna w zależności od stanu i partii.

Komorowski zrezygnuje z funkcji marszałka Sejmu?

- Jeśli Bronisław Komorowski wygra prawybory, zostanie dalej marszałkiem Sejmu? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Jest pewna taka tradycja, że jednak na końcówkę kampanii marszałkowie brali urlopy. Nie ma obowiązku rezygnowania, bo wtedy miałby ogromną przewagę urzędujący prezydent, bo on nie zrezygnuje z funkcji prezydenta, ubiegając się o drugą kadencję - odpowiadała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

- Na pewno weźmie urlop między pierwszą a drugą turą, nie sposób wtedy pełnić jakąkolwiek funkcję - podsumowała na antenie TOK FM prezydent Warszawy.

Obejrzyj rozmowę z Hanną Gronkiewicz-Waltz: część pierwsza, część druga.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny