Wybory 2010. Piechociński kpi z prawyborów w PO. "Olali spektakl"

Z prawyborów w PO kpi już nie tylko opozycja, ale i PSL. - Partyjny aktyw demonstracyjnie olał spektakl dla samego spektaklu? - pytał o powód niskiej frekwencji Janusz Piechociński, poseł ludowców.
- Sukces i klapa w jednym stali domu - tak poseł PSL Janusz Piechociński skomentował prawybory w Platformie Obywatelskiej. Wskazuje, że największą klapą jest słaba frekwencja, która, według przewidywań, wyniesie tylko trochę ponad 50 proc. Od działaczy partyjnych oczekuje się większego zaangażowania.

Piechociński twierdzi również, że frekwencja osłabi PR-owskie działanie prawyborów. - Jeśli prawybory w PO zauroczyły media i zaskoczyły konkurencję, to co powiedzieć o postawie "partyjnego aktywu" - demonstracyjnie olali spektakl dla samego spektaklu? - zastanawia się na blogu.

Do tego słaba frekwencja miała pokazać prawdziwy, niekorzystny obraz tej partii. - PO nie jest wcale formacją ożywienia i zrywu społecznego, ale klasyczną partią władzy. Nieobecni w prawyborach członkowie PO nie byli, nie są i nie będą zainteresowani żadną aktywnością poza własnym aspektem socjalnym "Tam partia moja gdzie etat i dieta moja " odpowiedzieli Tuskowi jego koledzy z partyjnych nizin? - pisze.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny