Wybory 2010. Bielan atakuje Komorowskiego: "Jest najbardziej partyjnym marszałkiem po 1989 roku"

- Bronisław Komorowski jest liderem nr 2 i ponosi odpowiedzialność za rządy PO. Jest najbardziej partyjnym marszałkiem po 1989 roku - ocenił Adam Bielan. Równocześnie eurodeputowany PiS podkreślał, że w kampanii prezydenckiej "potrzebna jest osobowość i charyzma, a Lech Kaczyński pokazał, że to ma".
Już wiadomo, jak Prawo i Sprawiedliwość uderzy w kandydata Platformy na prezydenta. - Bronisław Komorowski jest liderem nr 2 i ponosi odpowiedzialność za rządy PO. Jest najbardziej partyjnym marszałkiem po 1989 roku - mówił w Poranku Radia TOK FM Adam Bielan. Według eurodeputowanego PiS największą winą Komorowskiego jest przetrzymywanie " w zamrażarce" ważnych projektów ustaw. - Od sierpnia 2008 roku leży nie wydrukowany, bardzo dobry, projekt ustawy przedszkolnej Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Komorowski nawet go nie wydrukował. To ważne szczególnie w dużych miastach, gdzie brakuje miejsc w przedszkolach. To pokazuje, jak bardzo zależny od woli partyjnej jest Komorowski na stanowisku marszałka Sejmu - argumentował polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Pytany o inne zarzuty pod adresem kandydata PO odpowiedział, że wolałby uniknąć kampanii negatywnej. - Wolałbym koncentrować się na zaletach Lecha Kaczyńskiego - podkreślił. A tych zalet obecny prezydent ma bardzo wiele. - Lech Kaczyński w latach 90. był najbardziej niepopularnym politykiem. A teraz awansował na 4 miejsce w sondażach popularności - podkreślał. Według gościa Poranka Radia TOK FM obecny prezydent znakomicie radzi sobie w kampaniach wyborczych. - Kampania prezydencka różni się od kampanii do Sejmu. Potrzebna jest osobowość i charyzma, a Lech Kaczyński pokazał, że to ma: nie startował z pozycji faworyta, a wybory wygrał. Więc w kampaniach się sprawdza - dodał Bielan.

Kiedy wybory?

Pretekstem do zaatakowania Komorowskiego jest też dla Bielana procedura związana z wyznaczaniem daty wyborów. - Nie wyobrażam sobie, żeby jeden z kandydatów ustalał warunki wyborów. Mam nadzieję, że Komorowski do tego czasu zrezygnuje ze stanowiska - powiedział. Datę wyborów - zgodnie z art. 128 Konstytucji RP - zarządza marszałek Sejmu. Przypomnijmy, że marszałek zapowiedział, że ze stanowiska nie zrezygnuje. Na czas kampanii chce wziąć urlop.

Bielan podkreślał, że dopiero po ogłoszeniu daty wyborów możemy spodziewać się deklaracji Lecha Kaczyńskiego o starcie w wyborach. - Myślę, że źle byłoby, gdyby prezydent zaczął kampanię przed konstytucyjnym początkiem. Bo gdyby zaczął wcześniej, to wpisałby się w tę kampanię w której uczestniczy Komorowski, a to byłoby nienajlepsze dla państwa - mówił w Poranku Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM