Wypych: Rezygnacja L. Kaczyńskiego ze startu? Politycy PO przyjęliby to z wielką ulgą

- Politycy PO z ogromną ulgą przyjęliby ewentualną rezygnację ze startu Lecha Kaczyńskiego, ponieważ jest jednym z najpoważniejszych kandydatów - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Wypych, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Zapewnił jednak, że Lech Kaczyński nie podjął jeszcze decyzji.
- Ta decyzja, zgodnie z tym co pan prezydent zapowiadał, będzie wiosną. Myślę, że prezydent będzie chciał przedstawić ją Polakom osobiście - mówił poranny gość TOK FM. - Czy są jeszcze jakieś wątpliwości co do tego czy może wystartować? - pytał swojego gościa Igor Janke. - Lech Kaczyński jest człowiekiem, który wszystkie decyzje personalne trzyma głęboko w sercu - odpowiadał Paweł Wypych. - W związku z tym my dość późno dowiadujemy się na temat ewentualnych nominacji, prezydent musi rozważyć wszystkie za i przeciw - dodał.



- Ja rozumiem, że politycy PO z ogromną ulgą przyjęliby ewentualną rezygnację ze startu Lecha Kaczyńskiego. Jest jednym z najpoważniejszych kandydatów i osobą, która nie jest pozbawiona szans, by odnieść sukces - przekonywał prezydencki minister. - Wizja Polski, którą Lech Kaczyński od czterech lat dosyć stanowczo przedstawia, czyli takiego kraju, który ma być krajem silnym, ma być poważany w Europie i świecie, który ma twardo wyrażać swoje zdanie i oczekiwać szacunku od innych, ale także kraju, który ma służyć swoim obywatelom, jest chyba bliska wszystkim Polakom - mówił na antenie TOK FM Paweł Wypych.

- O czym będzie mówił Lech Kaczyński w swojej kampanii? - dopytywał Igor Janke. - Pan prezydent cztery lata temu mówił o potrzebie Polski solidarnej i myślę, że to stanowisko prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie zmieniło się - odpowiadał Wypych. - Ale czy i o czym pan prezydent będzie mówił w kampanii, to jest jeszcze zbyt wcześnie, najpierw musimy usłyszeć decyzję pana prezydenta - dodał gość TOK FM. Kiedy usłyszymy tę decyzję? - Wiosną, a to jest dość jasno określony termin kalendarzowy, koniec wiosny jeszcze nie minął - mówił Paweł Wypych.

DOSTĘP PREMIUM