Sikorski dzwonił do Jarosława Kaczyńskiego: Mam straszną informację...

"Mam straszną informację. Doszło do tragicznego wypadku. Można wnioskować, że nikt nie przeżył" - Radosław Sikorski wspomina rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim. Szef MSZ był pierwszym politykiem w Polsce, który dowiedział się o katastrofie pod Smoleńskiem. Jak potwierdził Sikorski, na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego chce przyjechać prezydent Rosji.
Janina Paradowska: Panu przypadła najtrudniejsza rola, pan pierwszy w Polsce dowiedział się o tym, co stało się w sobotę rano pod Smoleńskiem...

Radosław Sikorski, szef MSZ: - To prawda. To było dosłownie kilka minut po katastrofie, gdyż na lotnisku w Smoleńsku była nasza grupa przygotowawcza z ambasadorem, naczelnikiem w departamencie Wschód. Sobota rano dostaję telefon od dyrektora departamentu, rozmiary katastrofy nie były jasne..

Myślałam, że dzwonił ambasador Bahr...

- Nie, najpierw dyrektor departamentu z informacją, że samolot się rozbił, ale nie było wybuchu. I teraz dylemat: czy po takiej jednoźródłowej informacji stawiać w stan kryzysu całe państwo. Wysłałem pierwszego sms-a do premiera i zadzwoniłem do ambasadora. W ciągu kilku, kilkunastu minut ambasador był przy wraku, oglądając wrak i wtedy już niestety wątpliwości zniknęły...

I wtedy dzwoni pan do premiera, do marszałka Sejmu...

...w trzeciej kolejności chciałem zadzwonić do ministra Stasiaka, ale on już nie odebrał... No i do Jarosława Kaczyńskiego.

Jaka była reakcja Jarosława Kaczyńskiego?

Bardzo spokojna, ale jednocześnie czuło się emocje po drugiej stronie. Musiałem mu zakomunikować, coś co było straszną wiadomością dla mnie. Tym bardziej dla niego.

Co pan powiedział?

- Powiedziałem, że mam straszną informację, że doszło do tragicznego wypadku, i że niestety ze słów ambasadora, który jest na miejscu i ogląda wrak można wywnioskować, że nikt nie przeżył



"Mamy przełom emocjonalny"

Jak poinformował Radosław Sikorski, na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego do Warszawy chce przyjechać prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Szef MSZ podkreśla zachowanie przywódców Rosji. - Muszę podkreślić, że strona rosyjska zachowuje się z ponad standardową otwartością. Więcej - z taką słowiańską otwartością i serdecznością - ocenił w Poranku Radia TOK FM.

Zdaniem Sikorskiego można mówić o przełomie w stosunkach polsko-rosyjskich. - Nie wiem czy będzie przełom polityczny, bo z Rosją mamy wiele sprzecznych interesów. Ale mamy już przełom emocjonalny. A to już bardzo dużo. Politycy mają wolną wolę. To ludzie decydują o przyszłości stosunków - powiedział.

Premier Putin "poczuł nasz ból"

Szef polskiej dyplomacji uważa, że na reakcję rosyjskich władz po sobotniej katastrofie, miała wpływ wizyta Władimira Putina w Katyniu. - Wydaje mi się, że ta osobista reakcja premiera Putina, jest też wynikiem tego, że zrozumiał co sowiecka Rosja Sowiecka zrobiła Polsce. I wobec tego poczuł nasz ból, gdy wydarzyła się tam kolejna tragedia - mówił Radosław Sikorski w Poranku Radia TOK FM.

Według ministra w postrzeganiu przez Rosjan historii dużą rolę może odegrać niedzielna emisja filmu Andrzeja Wajdy "Katyń". - Trzeba mieć nadzieję, że to będzie taki wstrząs psychologiczny, który skieruje Rosjan na tory, po których od wielu lat poruszają się Niemcy. Czyli poznania własnej historii i poczucia jej do szpiku kości. Wydaje mi się, że kiedy Rosjanie zrozumieją, co zrobili innym i co sami sobie zrobili, dopiero wtedy pewne rzeczy w ich polityce będą niewyobrażalne - powiedział Radosław Sikorski.

W Rosji dziś dzień żałoby narodowej - po sobotniej katastrofie pod Smoleńskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM