Wybory 2010. "Jarosław Kaczyński byłby prezydentem symbolem"

- Pan Jarosław Kaczyński ma dzisiaj przed sobą trudny wybór, nie chciałbym być w jego skórze. Współczuję mu całym sercem - mówił na antenie TOK FM Andrzej Olechowski. - To wybór o strategicznym znaczeniu dla Polski: czy będzie chciał kontynuować linię PiS, która jest niepożyteczna dla Polski, czy też będzie chciał to zmienić?
- Jarosław Kaczyński byłby prezydentem symbolem. Grozi nam sytuacja, że będziemy dyskutować o symbolach i będziemy postrzegali funkcję prezydenta jako funkcję symboliczną. Pozbawimy się wtedy urzędu, który ma praktyczne znaczenia dla naszego życia. Nie pchniemy Polski do przodu - powiedział Olechowski.

- Pan Jarosław Kaczyński ma dzisiaj przed sobą trudny wybór o strategicznym znaczeniu dla Polski: czy będzie chciał kontynuować linie PiS, która jest niepożyteczna dla Polski, która nie prowadzi Polski w dobrym kierunku, czy też będzie chciał to zmienić? Kaczyński trzyma klucze do zachowania swojej partii, jest człowiekiem o niepodważalnym autorytecie. Co zdecyduje, tak zostanie zrobione - dodał.

"Byłoby dla mnie zaszczytem..."

Borowski: Poprzyjmy Olechowskiego>>

- Jest przekonanie części polityków, zwłaszcza tych którzy myślą mniej taktycznie a bardziej poważnie, że żyjemy w czasach, w których możliwe są różne zmiany na korzyść. Można wyjść z inicjatywami, zrealizować inicjatywy większe niż dotychczas. Widzę troskę Marka Borowskiego o to, że lewica w Polsce nie funkcjonuje, centtrolewica też nie. Jednak te poglądy nie są reprezentowane na miarę potrzeb tego elektoratu - ocenia Andrzej Olechowski.

- Lewica jest beznadziejnie rozdrobniona. Jest koncepcja jednego kandydata na lewicy, to mogłoby pomów. Jednak musi być to kandydat z centrum, a nie z krańca, bo wtedybędzie w stanie zgromadzić większe poparcie - powiedział. - Czy ja bym był gotów się takiej misji podejmować? Powtarzam to jeszcze raz: byłoby dla mnie zaszczytem, gdybym był uważany za reprezentanta tych szerokich środowisk. Nie zmienię tego co mówię, ale to co mówię i to w co wierzę jest bliższe środowiskom socjaldemokratycznym, niż środowiskom prawicowym - powiedział.



Polecamy: Zostań fanem profilu "Wybory 2010" na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM