Wybory 2010. "Nikt w Solidarności nie przysięgał wierności Pana poglądom"

Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność, napisał list do Lecha Wałęsy, w którym odrzuca zarzuty byłego prezydenta, że popierając Jarosława Kaczyńskiego, ?zdradził wałęsowską koncepcję związku?. Śniadek zachęcił również Wałęsę do wspólnej walki o dobro ludzi pracy.
- Odnosząc się do ostatniej wypowiedzi Pana Prezydenta, tak szeroko nagłośnionej w mediach, chciałbym podkreślić, że nikt z nas w "Solidarności" nie przysięgał wierności poglądom Pana Prezydenta. Dlatego bardzo proszę o większą powściągliwość w oskarżaniu o zdradę - pisze w liście do Lecha Wałęsy Janusz Śniadek.

Lech Wałęsa powiedział w TVN24, że poparcie, jakiego władze "Solidarności" udzieliły kandydatowi PiS na prezydenta, Jarosławowi Kaczyńskiemu, to "zdrada jego (Wałęsy) koncepcji Solidarności". - Moja koncepcja Solidarność była inna, my się nie mieszamy w rządzenie, my kontrolujemy, my inicjujemy, zachęcamy, pilnujemy - powiedział.

Jednocześnie Śniadek zachęca Wałęsę do wspólnego działania na rzecz walki z niesprawiedliwością społeczną. - Spełniły się nasze sny o wolności, ale nie potrafimy sprawiedliwie dzielić się chlebem. Polska stała europejskim rekordzistą w rozwarstwieniu płacowym, w niedożywieniu dzieci, wykluczeniu społecznym i wielu innych patologiach. Wsparcie Pana Prezydenta, pierwszego przewodniczącego "Solidarności" byłoby niezwykle doniosłym głosem w tej sprawie - pisze.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM