Wybory 2010. Tusk o podpisach Kaczyńskiego: Teraz wszystko jest możliwe

Politycy PiS cieszą się z ponad 1,5 mln podpisów pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego. - To już ruch obywatelski - pisze na Twitterze poseł Mariusz Kamiński. Pod wrażeniem jest nawet premier Donald Tusk. - To pokazuje, że będzie to ważna kampania i że wszystko jest w niej możliwe - mówił na konferencji prasowej.
Jarosław Kaczyński zebrał 1 mln 650 tys. podpisów pod swoją kandydaturą. To wielokrotnie więcej niż inni kandydaci. W ten sposób Jarosława Kaczyńskiego poparło 5 proc. wszystkich wyborców. W 2007 roku w wyborach parlamentarnych mniej głosów dostało np. Polskie Stronnictwo Ludowe, a bez problemów dostało się do parlamentu.



- My w 9 dni 1,650 mln to PO w 15 dni 2,750 mln? - pisze trochę złośliwie Adam Bielan z PiS na Twitterze. Pracuje on przy kampanii prezydenckiej Kaczyńskiego. Według innego polityka PiS, Mariusza Kamińskiego, te podpisy "to już ruch obywatelski".

"Wszystko jest możliwe"

- Z uznaniem przyjmuje informację o mobilizacji sympatyków Jarosława Kaczyńskiego i PiS. To pokazuje tylko jedno - ta kampania będzie kampanią bardzo ważną - skomentował na konferencji prasowej Donald Tusk liczbę podpisów. - Zarówno ilość podpisów, jak i determinacja naszych konkurentów pokazuje, że będzie to ważna kampania i że wszystko jest w niej możliwe - dodał.

Z kolei na pomorskiej posłance PO - Agnieszce Pomasce - liczba podpisów nie zrobiła wrażenia. - Z takim zapleczem zebrać 1 mln to rzeczywiście nie kłopot - napisała na Twiterze. Po czym zamieściła "zdjęcie wykonane w niedziele przez parafianina z Natolina".



Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM