Wybory 2010. Nowak: 1 mln 650 tys.? To imponujący wynik, daje nam do myślenia

Sławomir Nowak z pokorą przyjmuje 1,65 mln podpisów poparcia, które udało się zebrać sztabowi Jarosława Kaczyńskiego. - Jest to wynik imponujący i gratuluję naszym konkurentom. Ale my naprawdę nie ścigaliśmy się na podpisy. Nasz sposób zbierania głosów był trochę inny niż konkurencji - mówił szef sztabu Komorowskiego w Radiu RMF FM.
- To wszystko powinno nam dać nam wszystkim do myślenia, zwłaszcza wyborcom Bronisława Komorowskiego - zauważył Nowak, który jest jednak przekonany, że sympatycy PO zmobilizują się w wyborach prezydenckich 20 czerwca.

- Polska potrzebuję optymizmu w walce o lepszą przyszłość. Wiem, że to brzmi tak kampanijnie, jak jakieś banały, ale naprawdę uważam, że tak jest - przekonywał. - Zdecydowanie więcej Polaków woli żyć w kraju, który ma fajne perspektywy, jest otwarty, ma dobre relacje z Niemcami i Rosją, a nie w kraju, w którym niektórzy duchowni dzielą ludzi na prawych i nieprawych, na przyzwoitych i nieprzyzwoitych - dodał Nowak, według którego za rządów PiS Polska była "krajem nieufności".

Szef sztabu Bronisława Komorowskiego przyznał także, że nie dziwi się, że kampania Jarosława Kaczyńskiego jest emocjonalna, skoro prezes PiS przeżywa osobistą tragedię. - Chciałbym, aby ta kampania nie była zbudowana na emocjach - mówił w RMF FM.

A czy Bronisław Komorowski ma charyzmę? - zapytał na koniec Konrad Piasecki. Sławomir Nowak przez kilka minut próbował się wymigać od odpowiedzi. - Charyzma to jest szczególny dar - podsumował.

Kandydaci na prezydenta [ZDJĘCIA]. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM