Szczerość czy wyrachowana gra? Komentatorzy wątpią w intencje prezesa PiS i przypominają antyrosyjskie wypowiedzi

Co za tym stoi? To pytanie zadają sobie od wczoraj komentatorzy recenzujący wystąpienie "Do Przyjaciół Rosjan". Trudno znaleźć głos, który krytykowałby treść oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego. Kłopoty zaczynają się, kiedy pada pytanie o intencje. - Postawiłbym pieniądze, że jest to element wyrachowanej zimnej kampanii wyborczej - uważa Roman Imielski z "GW".
Gdzie Kaczyński nagrał spot Zobacz tutaj

W opublikowanym w niedzielę interenetowym wystąpieniu Jarosław Kaczyński dziękował Rosjanom za wsparcie po śmierci brata. Wspomniał też, że Lech Kaczyński, który był zaproszony na defiladę do Moskwy, myślałby wtedy o "milionach żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z niemiecką Trzecią Rzeszą".

Poseł PO Andrzej Halicki w Poranku Radia TOK FM mówił o "nieszczerym przekazie" i "wielkim fałszu"

- To przesłanie bardzo pięknie i profesjonalnie zrobione. Tylko ja wątpię w szczerość - komentował Roman Imielski z "Gazety Wyborczej". Dziennikarz wątpi, bo - jak podkreślał - dobrze pamięta, co o Rosji mówił nie tylko Jarosław Kaczyński, ale również prezydent Lech Kaczyński. - Dobrze pamiętam słynną wyprawę do Gruzji i wypowiedź: dzisiaj Gruzja, później kraje bałtyckie, a później może nasz kraj. Sam pomysł wsparcia Gruzji był jak najbardziej słuszny. Ale z dwuletniej perspektywy słowa, które tam padły oceniam bardzo źle - przypomniał Imielski.

Dziennikarz przypomniał też wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, na temat wizyty Władimira Putina podczas uroczystości 65. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Dlatego Imielski nie ma wątpliwości, co stoi za wczorajszym internetowym oświadczeniem prezesa PiS. Gdybym miał obstawiać pieniądze, co jest główna przyczyną że to oświadczenie się ukazało - postawiłbym pieniądze, że jest to element wyrachowanej zimnej kampanii wyborczej - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Który Jarosław Kaczyński prawdziwy?

To, co Jarosław Kaczyński powiedział w wystąpieniu "Do Przyjaciół Rosjan", ucieszyło Wojciecha Mazowieckiego z "Superstacji". - Cieszy mnie, że Kaczyński zmienił zdanie i przemawia spokojnie, rzeczowo. Nie mam uwag do treści tego wystąpienie - mogę się pod nim podpisać - mówił w Poranku Radia TOK FM. Jednak publicysta nie kryje, że też ma wątpliwości co do intencji. - Budzi moje wątpliwości, na ile to jest szczere. Bo jeżeli tego samego dnia pod Pałacem Prezydenckim demonstruje grupa zwolenników Jarosława Kaczyńskiego, a to był antyrosyjski wiec i on się nie odcina, to chciałbym wiedzieć który Jarosław Kaczyński jest prawdziwy. Czy ten z internetu, czy ten którego zwolennicy protestują przed Pałacem Prezydenckim? - pytał Mazowiecki przypominając wiec zorganizowany przez Ruch 10 kwietnia. Kilka tysięcy ludzi demonstrujących przed Pałacem Prezydenckim domagało się powołania międzynarodowej komisji, która zbadałyby przyczyny wypadku lotniczego pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński. Według Mazowieckiego prezes Prawa i Sprawiedliwości "kontroluje te ruchy 10 kwietnia i niezależne inicjatywy prawicowych publicystów".

- To nie jest ból żałoby, co dajemy sobie wmówić i co cynicznie wykorzystują ludzie z PiS. Bo jeśli polityk mimo bólu staje do walki, to jest na tyle silny że to pokona . I jeszcze ma na tyle cynizmu, żeby zawłaszczać tę tragedię i grać na tym. Nie chcę, żeby Jarosław Kaczyński znowu podzielił Polaków - podsumował dotychczasową kampanię Jarosława Kaczyńskiego Wojciech Mazowiecki.



Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Czy prezes PiS w filmie ''Do przyjaciół Rosjan'' wypadł przekonująco?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Szczerość czy wyrachowana gra? Komentatorzy wątpią w intencje prezesa PiS i przypominają antyrosyjskie wypowiedzi
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX