"Drogi Bronku, niech wygra Polska', 'Walka o wszystko"

W Pałacu na Wodzie w Łazienkach Królewskich w Warszawie odbyła się prezentacja Komitetu Honorowego i Komitetu Poparcia kandydata na prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. - Niech wygra Polska - mówił Donald Tusk. Po czym wręczył mu szalik kibicowski z napisem "Polska". - To wojna domowa, walka o wszystko - mówił Andrzej Wajda.
Pełna lista nazwisk



- Chodzi o bardzo poważną sprawę - mówił premier Donald Tusk. - Jesteśmy tu, bo łączy nas sympatia i uznanie dla marszałka Komorowskiego i szczere przekonanie, że za kilka tygodni rozstrzygnie się los Polski na najbliższe lata - mówił.

Tusk daje szalik

Do marszałka zwracał się: "Drogi Bronisławie" lub "Drogi Bronku". - Znamy Cię jako dziedzica narodowej tradycji. Nie są to puste słowa, to setki lat tradycji najgłębiej patriotycznej. Duma polskiej szlachty, powstania narodowe, rodzina, pamięć o rodzinie Komorowskich. W tym dziedzictwie, które niesiesz, jest miejsce na Twoją odwagę - cichą i skromną. Wszyscy Cię cenimy. Jak nikt w Polsce potrafisz rozróżnić bojowa odwagę czasu walki od odwagi budowania - mówił premier. - Komorowski jest fenomenem, który kazał członkom PO wskazać go w prawyborach. My wszyscy Bronisława Komorowskiego słuchamy. Jest coś nadzwyczajnego w człowieku, który w życiu publicznym z nikim się nie pokłócił. Nikt się go nie boi - mówił Tusk.

Marszałek dostał od niego piłkarski szalik z napisem "Polska". - Niech wygra Polska - mówił serdecznie przytulając marszałka.

Hodowca zwierząt futerkowych

Władysław Bartoszewski ze swadą przypominał, że prezydent nie jest od załatwiania kłopotów szpitala w powiecie Y. Apelował o pójście do wyborów - nie tylko prezydenckich, ale i parlamentarnych. - Ja, moja rodzina, znajomi i znajomi znajomych i wszyscy znajomi królika będziemy go popierać - mówił Bartoszewski o Komorowskim.

Mówił też o człowieku, który "ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych, a nie ma doświadczeń ojcowskich" - Ja jako bezpartyjny wesoły staruszek mogę tak mówić i będę sobie mówić - stwierdził.



- To jest wojna domowa, to walka o wszystko - mówił Andrzej Wajda, znany reżyser. - Powinniśmy znaleźć formę, żeby zwrócić się do szefa telewizji publicznej, by znalazło się miejsce dla naszego kandydata - mówił.

I dodał, że jeżeli nie będziemy bardzo chcieć tego zwycięstwa, to nie będzie ono nasze - ostrzegł.

Przez scenę przewijały się kolejne postaci - m.in. Krzysztof Materna. Marek Majewski poeta odczytał wiersz - Często charyzmę mają psychopaci - recytował.

Komorowski dziękuje za poparcie

- Dziękuję za setki, tysiące rozmów z ludźmi, którzy zachęcają do sukcesu. Mam świadomość, że za gestami stoją życiorysy, marzenia wielu z nas - mówił marszałek Komorowski - To wszystko kładziemy na szali zwycięstwa wizji Polski, a nie jednego człowieka. To marzenie o normalności. By Polska stawała się cząstką dobrego świata, który idzie w dobrą stronę - mówił Komorowski.

Wspomniał o pojednaniu polsko-polskim. - Aby działać w stronę polski nowoczesnej, wymierzonej w przyszłość - stwierdził.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM