Dobrze o J. Kaczyńskim? "Żałuję, ale nie widzę potrzeby, by kłamać"

PRZEGLĄD PRASY. - Ktoś, kto wykazuje zdolności wychowawcze, więc zarazem mediacyjne - moim zdaniem - bardziej nadaje się na prezydenta - mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" Władysław Bartoszewski.
Władysław Bartoszewski mówi, że przeciwstawiając sobie Komorowskiego - ojca rodziny Kaczyńskiemu - "hodowcy zwierząt futerkowych" - nie dyskryminuje singli. Zaznaczył, że chodzi o zdolności mediacyjne, których Jarosławowi Kaczyńskiemu brak. - Prezydent ma być symbolem zgody, porozumienia i ma reprezentować nas na zewnątrz, nie krytykując ani własnego państwa, ani społeczeństwa - mówił.

Bartoszewski unikał oceny prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jednak odnosząc się do kandydatury jego brata, mówił: - Zasada, że nie mówię źle o prezydencie, nie dotyczy wszystkich członków jego rodziny. Każdy sam pracuje na swoją opinię i nie przysługuje mu gloria innych.

Pytany o to, czy swoimi ostatnimi wypowiedziami Bartoszewski mógł zaszkodzić Komorowskiemu, ten odpowiedział: - U ludzi, którzy nie myślą, być może mogłem, zaś u ludzi, którzy rozumieją aluzję, ironię, żart - nie. Może niektórzy nie rozumieją żartów, bo przyzwyczaili się do sposobu mówienia Andrzeja Leppera, który godzinami peroruje w telewizji.

Bartoszewski zapowiedział, że gdyby prezydentem został Andrzej Lepper, to sam by wyemigrował. - Lepper zapowiedział kiedyś tworzenie obozów dla intelektualistów. Odsiedziałem już 8 lat bez 20 dni i wcale nie korci mnie, by zaokrąglać tę liczbę.

Więcej w dzisiejszej "Polsce The Times".

DOSTĘP PREMIUM