Wybory 2010. Włodzimierz Cimoszewicz poparł Komorowskiego

- W najbliższą niedzielę oddam głos na pana Bronisława Komorowskiego - powiedział Włodzimierz Cimoszewicz po spotkaniu z kandydatem PO na prezydenta. Były premier w rządzie SLD jest przekonany, że tylko Komorowski daje gwarancję na spokojną współpracę miedzy prezydentem, rządem i parlamentem.


- Czuję się szczególnie zobowiązany do wypowiedzenia się na temat wyborów prezydenckich, bowiem wiele osób oczekiwało ode mnie udziału w tych wyborach, co zawsze odbierałem jako wyraz uznania - powiedział.

Cimoszewicz przyznał, że zdziwienie może wzbudzać fakt, że on - polityk związany ze środowiskiem lewicy popiera polityka konserwatywnego, ale w jego przekonaniu "wybory prezydenckie nie powinny być plebiscytem partyjnym". - Wyłącznym punktem odniesienia, którym powinniśmy się kierować powinno być to, co będzie najlepsze lub po prostu lepsze dla Polski w najbliższych latach - podkreślał.

Komorowski jest zdolny do kompromisu

Były premier w rządzie SLD przypomniał, że w ostatnich latach dochodziło do konfliktów na szczytach władzy. - Polska potrzebuje pewnego oddechu - dodał. Zdaniem Cimoszewicza, gwarantem spokojnych lat jest właśnie Bronisław Komorowski. Były szef MSZ przyznał, że realne szanse w wyborach prezydenckich mają tylko dwaj kandydaci: Komorowski i Jarosław Kaczyński.

- Nie mam żadnych wątpliwości, że tym z nich, który stwarza większe szanse na realizowanie takiego pozytywnego scenariusza jest pan marszałek Komorowski - podkreślił. Jego zdaniem, dowodem na to są ostatnie decyzje marszałka, często "oryginalne na tle 20-letnich doświadczeń wolnej demokratycznej Polski, (...) które przekraczają granice symbolicznych, historycznych doświadczeń". - Dostrzegam to i doceniam. Powodzenia panie marszałku - podsumował Cimoszewicz.

Komorowski: Dziękuję

Bronisław Komorowski podziękował Włodzimierzowi Cimoszewiczowi za udzielone mu poparcie. Komorowski podkreślił, że Cimoszewicz jest postacią ważną dla całej Polski, w tym dla środowisk lewicowych.

- Dla mnie jest to kolejna zachęta, aby uznać, że podziały natury historycznej - w obliczu nie tylko wspólnych zadań na przyszłość, ale również wspólnych dokonań (...) - te podziały tracą na znaczeniu. Zyskują na znaczeniu wszelkie działania na rzecz porozumienia ponad podziałami - powiedział Komorowski na wspólnej z Cimoszewiczem konferencji prasowej.

DOSTĘP PREMIUM