"Sztab Komorowskiego nie może spać spokojnie", "Ten wynik to nie nokaut"

Wygrywa Komorowski. W drugiej turze spotka się z Jarosławem Kaczyńskim. - To nie jest całkowicie rozstrzygnięty wybór. Sztab Bronisława Komorowskiego nie może spać spokojnie - mówiła w TOK FM dr Agnieszka Rothert, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego.


- Jestem ciekawa jak Komorowski zamierza zmobilizować kolejny elektorat - mówiła w TOK FM dr Agnieszka Rothert, politolożka z UW. Zwróciła uwagę na dobry wynik Janusza Korwin-Mikkego. - Ta kampania powinna u nas wyzwolić autorefleksję. Zastanawiam się, czy te głosy na Korwin-Mikkego, to też nie jest jakiś protest. Jeżeli analiza jego elektoratu wykaże, że to kandydat młodych ludzi, to może być to wyrazem ich protestu. Poważnie bym się nad tym zastanawiała - mówiła Rothert. - Warto zaznaczyć, że Korwin-Mikke przegonił Pawlaka. To jest wynik, którego Korwin-Mikke nie odnotowywał od lat 90-tych - dodał dr Mikołaj Cześnik, politolog.

Przegranymi tych wyborów są Pawlak i Olechowski



- Wyniki PSL-u zawsze były lepsze niż w badaniach - podkreślał dr Cześnik. - Ten wynik Pawlaka to porażka. Pytanie teraz: gdzie poszedł elektorat PSL-u? Myślę, że podzielił się na główną trójkę ze wskazaniem na Kaczyńskiego - dodał Cześnik.

Agnieszka Rothert podkreślała, że mobilizacja elektoratu do głosowania na Komorowskiego w drugiej turze może być wyjątkowo trudne. - Bardziej zdyscyplinowanym elektoratem jest elektorat Kaczyńskiego - mówiła. - Zastanawia mnie też to, że polskie partie mają bardzo słabą identyfikację z wyborcami i stąd może wyniknąć trudność z mobilizacją wyborców Komorowskiego. Chyba jedyną metodą będzie próba przestraszenia ich powrotem IV RP - spekulowała Rothert.

Dr Mikołaj Cześnik przypomniał, że w 2005 roku różnica między głównymi kandydatami wynosiła niecałe 3 punkty proc. - Dzisiaj ta różnica jest niewiele większa. Gdybym był na miejscu sztabowców Komorowskiego, to bym się zaczął zastanawiać, bo ten wynik nie jest nokautem - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM