Wybory 2010. J. Kaczyński: Będę używał słowa "lewica", a nie "postkomunizm"

- My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem - powiedziała Jarosław Kaczyński na wiecu wyborczym w Szczecinie.
Kaczyński przypomniał, że w katastrofie smoleńskiej zginęli ludzie "z tamtej formacji, ludzie doświadczeni, aktywni jeszcze w czasach PRL-u". - Jest w tym coś, co ma wymiar symbolu i dlatego ja dzisiaj będę już mówił "lewica". Nie będę używał tego słowa, którego sam używałem - zadeklarował prezes PiS. - Dzisiaj warto używać tego słowa "lewica", a nie "postkomunizm" - dodał.

- Oni tam pojechali oddać hołd ofiarom tego systemu, który był kiedyś także przez nich akceptowany, ale jest coś takiego, jak czynna skrucha, coś, co powinniśmy uszanować - powiedział J. Kaczyński.

Sześć lat temu Kaczyński chciał delegalizacji SLD

To kolejny akt zwrócenia się J. Kaczyńskiego po glosy elektoratu SLD. Jednak jak zauważyła na Facebooku wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska w 2004 r. Jarosław Kaczyński chciał delegalizacji tej partii. Oto cytat z Polskiej Agencji Prasowej z 29.11.2004 r. znaleziony i przytoczony przez internautę":

"Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział w poniedziałek w Kielcach, że jego partia będzie dążyć do tego, by Sojusz Lewicy Demokratycznej został zdelegalizowany, mimo że - jak przyznał - ..."w gruncie rzeczy nie ma takiej procedury".

"Potrzebny jest nowoczesny patriotyzm"

- Co to znaczy, że Polska jest najważniejsza? To znaczy, że chcemy, żeby była, ale żeby była nie tylko faktem geograficznym, demograficznym, tylko żeby była także pewną jednością, żeby te prawie 40 milionów ludzi, którzy mieszkają na naszym terytorium czuło jakąś więź między sobą - mówił kandydat PiS na prezydenta.

Kaczyński podkreślił, że potrzebny jest "nowoczesny patriotyzm", który powinien tworzyć więź między Polakami. - To nie mogą być tylko słowa, deklaracje - podkreślił.

- Trzeba mieć odwagę dostrzegać rzeczywistość (...) Bardzo wielu spośród nas woli często patrzeć na różnego rodzaju medialne przekazy, a nie bardzo lubi rozejrzeć się wokół siebie. Bo to może łatwiejsze - powiedział kandydat PiS.

Kaczyński mówił też o upadłości Stoczni Szczecińskiej i kłopotach innych zakładów w regionie m.in. zakładów chemicznych w Policach.

"Jest problem odbudowy gospodarki morskiej"

Kaczyński mówił w Szczecinie, że w ostatnich latach upadło tam przynajmniej siedem dużych zakładów. - My się na takie rzeczy nie zgadzamy, to nie jest siła wyższa - podkreślał Kaczyński.

- Jeśli spojrzeć na te ostatnie lata, to upadło tutaj (...) przynajmniej siedem dużych zakładów. Ja mówię o tych dużych. Każdy z nich, kiedy upadł, to straty liczyły się w tysiącach - mówił Kaczyński na spotkaniu w wyborcami. Jak dodał, trzeba to dostrzegać i zadawać sobie pytanie, czy można coś zrobić, żeby tak nie było.

Według Kaczyńskiego, w Polsce jest problem odbudowy gospodarki morskiej. - Kiedy myśmy byli przy władzy, to powołano odpowiednie ministerstwo i to ministerstwo miało pieniądze i podejmowano różnego rodzaju działania. Jedno z tych działań jest kontynuowane, chociaż niezbyt szybko - to gazoport - mówił.

- Ale jak jest z innymi? (...) Co jest z portem szczecińskim, który ma być teraz ograniczony, bo rurociąg północny ma do 15 metrów zmniejszyć zanurzenie statków, które będą mogły do niego dopływać? - pytał Kaczyński.

Dodał, że był plan połączenia Świnoujścia ze stałym lądem. - Był taki plan przez nas zatwierdzony, został, można powiedzieć, uchylony. Nie ma go już - mówił. Kaczyński pytał też, "co jest (...) z drogą S3 - tym korytarzem środkowoeuropejskim, który miał połączyć tę część Polski - a w szczególności Szczecin - nie tylko z dalszymi częściami Polski, idąc dalej na południe, ale także z innymi częściami Europy".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM