Sakiewicz nie poprowadzi programu w Trójce. Ale był gościem. I mówił o Goebbelsie

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" nie może do końca kampanii prowadzić programów w radiowej "Trójce". Dziś w ostatniej chwili zastąpiła go... była dziennikarka "Gazety Polskiej". Ale Tomasz Sakiewicz był jej gościem... A prócz niego prawicowi publicyści.
Tomasza Sakiewicza zdjął z anteny zarząd "Polskiego Radia" za artykuł, w którym napisał m.in. że "Komorowski jest dupowaty, woli gębę Kaczyńskiego". Dziś nie poprowadził popołudniowego programu publicystycznego w "Trójce". Ale i tak znalazł się w studiu.

Sakiewicz: Dziś będę mówił co myślę

- Tomku, może powiesz słuchaczom dlaczego jesteś dziś w niecodziennej roli? - zapytała swojego byłego szefa Katarzyna Hejke.

- No napisałem kilka ciepłych słów o Bronisławie Komorowskim. Nie wszystkich zachwyciły. No ale ta rola też jest bardzo dobra. Jako gość czuję się świetnie. I liczę na to, że za tydzień wrócę do swojej roli. Dziś będę mówił co myślę, bo jestem gościem. Do tej pory mówiłem zawsze bezstronnie - zapewniał Sakiewicz.

Pomysły Goebbelsa w sztabie PO?

Naczelny "GP" mówił między innymi o roli Janusza Palikota w kampanii Komorowskiego. Sugerował, że sztab PO kieruje się zasadami ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa...

- "On (Janusz Palikot) jest kluczową osobą. Żeby Komorowski mógł być trochę łagodniejszy, to musi być ktoś taki, kto odwala brudną robotę. I Janusz Palikot jest od dawna celowym zabiegiem sztabu Komorowskiego a wcześniej Donalda Tuska. Jest taka zasada, która zresztą chyba została wymyślona w Niemczech hitlerowskich - to był chyba pomysł Goebbelsa... Ja mówię zupełnie poważnie, to jest ta szkoła... (Sakiewicz reaguje na niedowierzające chrząknięcie jednego z gości - red.). Można pomniejszyć obraz przeciwnika jeśli się obrzuci go masowo błotem. Dlaczego więc sztabowcy masowo go nie stosują? Ponieważ obrzucanie błotem powoduje, że jest się samemu oblepiony. Należy wysłać więc kogoś na specjalnym statusie" - ciągnął Sakiewicz. Nawiązań do metod Goebbelsa nikt w studiu nie skomentował (poza chrząknięciem).

Obiektywnie o kampanii

Potem naczelny "Gazety Polskiej" ubolewał m.in., że w kampanii nie mówiło się o katastrofie z 10 kwietnia (jutro, trzy dni przed wyborami, "Gazeta Polska" wydaje specjalny numer poświęcony tragedii): "Na początku tej kampanii PO zarzucała Kaczyńskiemu i PiS, że będą chcieli wykorzystać katastrofę smoleńską. I PiS to kupił. PiS przestał w ogóle mówić w czasie kampanii o problemie wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. Jaki jest tego efekt? Że główne siły polityczne nie zajmują się tym, co najbardziej w tej chwili trapi zdecydowaną większość społeczeństwa. Polacy chcą wiedzieć dlaczego zginął ich prezydent i dlaczego zginęło stu przedstawicieli polskiego państwa. A to w ogóle nie istnieje w kampanii. Wytworzono im sztuczny wspaniały świat" - mówił w "Trójce" (zawieszony) Sakiewicz.

Komorowski "w świetle kamer". Kaczyński skromnie i rano

Po przerwie Katarzyna Hejke bez komentarza powtarzała tezy Dominika Zdorta z "Rzeczpospolitej": - Platformie udało się wytworzyć taką sytuację, że Bronisław Komorowski w świetle kamer (kandydat PO był w krypcie na Wawelu bez kamer - red.) może złożyć spokojnie wieńce na grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Natomiast Jarosław Kaczyński boi się być posądzonym, o to że wykorzystuje śmierć swojej najbliższej rodziny w kampanii wyborczej, więc w czasie urodzin odwiedza grób brata wczesnym rankiem... (zaraz potem prezes PiS udzielił wywiadu właśnie "Trójce" - red.).

"Monty Python się chowa"

Prócz Sakiewicza gościem "Trójki" był m.in. - znany ze swoich propisowskich sympatii - komentator "Faktu" Łukasz Warzecha. Dla niego zmiana prowadzącego popołudniowego programu była niespodzianką. - Dzieje się. Zarząd PR właśnie zawiesił Sakiewicza, na 30 minut przed programem. Pełen profesjonalizm, gratuluję. W zamian ma poprowadzić Katarzyna Hejke. Ciekawe, czy Sakiewicz może wystąpić jako gość - zastanawiał się na Twitterze Warzecha. Po chwili napisał: "O, jest decyzja, Sakiewicz może być gościem. Monty Python się chowa".

Dyrektor na zebraniu. Kto podjął decyzję?

W tej sprawie zawieszonego i zarazem obecnego na antenie Sakiewicza miał się wypowiadać się członek zarządu PR i p.o. dyrektora Trójki Wojciech Poczachowski. Na razie jest na zebraniu. Rzecznik Polskiego Radia Radosław Kazimierski nie wie kto zdecydował o doborze gości do programu w "Trójce". - Tomasz Sakiewicz został zawieszony do końca kampanii jako prowadzący program - mówi.

- Ale nawet jeden z dzisiejszych gości Trójki napisał, że "Monty Python się chowa"... Program prowadzi była podwładna Sakiewicza. On sam nie może, ale może być gościem. Może pan to jakoś skomentować? - pytamy.

- Nie potrafię. To była decyzja wewnętrzna w Trójce - mówił nam rzecznik PR.

Kampania w Trójce. Spadek po Sobali

Tomasz Sakiewicz nie jest pierwszą osobą w Polskim Radiu, którą zawieszono na czas kampanii wyborczej. Wcześniej to samo spotkało Marcina Wolskiego, Stanisława Janeckiego oraz Jerzego Kisielewskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (3)
Sakiewicz nie poprowadzi programu w Trójce. Ale był gościem. I mówił o Goebbelsie
Zaloguj się
  • wegl43

    0

    Haniebny sojusz SLD z PIS trwa. Potwierdza to ostatnia decyzja Napieralskiego w sprawie udzielenia poparcia kandydatom na prezydenta. Wolę, jako lewicowiec, wybrać mniejsze zło, niż głosować na większe, jakim jest kandydatura J. Kaczyńskiego. Na szczęście, SLD to nie jest cała lewica. Mam nadzieję, że racjonalnie myślący lewicowcy, nie poprą Kaczyńskiego i pójdą głosować. A tak na marginesie, Napieralski, to największa plama na lewicowym honorze. Brzydzi mnie jego żądza władzy, karierowiczostwo, ambicje nie poparte kompetencjami.

  • wj1964

    0

    Radio TokFm jak mi wiadomo jest rozgłośnią komercyjną. Nikt na to radio nie płaci abonamentu, nie oraganizuje akcji pomocy. Ich pieniądze, ich decyzje, ich przekonania, ich goście. Zawsze można nie słuchać. Natomiast Trójka jest rozgłośnią publiczną, do niedawna jeszcze pełniąca wspaniałą, bezstronną misję. Od kiedy została zawłaszczona przez PIS, pojawili się ludzie pokroju Sakiewicza, Karnowskiego, Wildsteina - misja upadła. Ja płacąc abonament, wywalam pieniądze na rozgłośnię PISu. Tak nie może być. Trójkę szanuję, rozumiem Jej rozpaczliwe obecnie położenie. Musi być sposób, aby wywalić na zbity ryj uzurpatorów.

  • fudalejw.1

    Oceniono 1 raz -1

    Proszę zobaczyć jacy dziennikarze i publicyści są zapraszani i biorą udział w radiu tok FM.
    Propaganda jaką uprawiają dziennikarze w tok FM ma niewiele wspólnego z obiektywizmem a jeszcze mniej z prawdą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX