Komentarze w TOK FM: Kaczyński stracił przez słabą końcówkę. Ale i tak jest remis

Komorowski i Kaczyński w czasie debaty za często się kłócili - mówili komentatorzy w TOK FM - Jednak przez dynamikę zyskali obaj i obaj wygrali. Jarosław Kaczyński prowadził prawie do końca, kiedy fatalnie podsumował debatę. Ale jest remis - stwierdzili goście zaproszeni przez Gazeta.pl i TOK FM.
Kto wygrał debatę? Głosuj

Debatę na żywo komentowali w Gazeta.pl i TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej", Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej" oraz Sławomir Olejniczak, specjalista od spraw wizerunku.



Zdaniem komentatorów w radiu TOK FM długo prowadził Kaczyński, pogrążyła go jednak końcówka. - Fatalne podsumowanie, negatywne przekazy, negatywne słowa. Utkane z banałów, ale takie, które się sprawdza w kampaniach prezydenckich. Trudno powiedzieć, co Polacy zapamiętają - całość debaty czy ostatnie minuty - mówił w TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej". - Kaczyński był lepszy niż poprzednio ewidentnie i to zostanie w pamięci ludzi.

Dobrze ocenił ruch Komorowskiego na koniec, czyli przyniesienie Konstytucji do podpisania Kaczyńskiemu. Jego zdaniem na to Kaczyński nie powinien sobie pozwolić.

.

Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej" zwrócił uwagę, że wyliczanie przez Kaczyńskiego tego jak Komorowski głosował był dobrym ruchem. - Tak się najlepiej pokazuje fałsz. Co innego jak ktoś mówi cos na konferencji, a co innego jak głosuje. To jest jednak skrajny populizm, bo każdemu można wykazać, że jest potworem. Jak się mówi o przeszczepach i domach dziecka to jest to granie bardzo brutalne - stwierdził.

Sierakowski uważa, że posługiwanie się argumentami, że "ja zrobiłem dzieci, a ty nie" jest niebezpieczne. Sformułowanie, że "w sprawie wyludniania Polski ma osobiste zasługi", którym posłużył się Komorowski było potknięciem się o własny drybling.

Komorowski powtórzył czterokrotnie, że ma liczną rodzinę. Kaczyński mu pogratulował. WIĘCEJ



Sławomir Olejniczak, specjalista od spraw wizerunku: W sztabie Platformy uznano, że nie potrzeba nowych wątków, które można wykorzystać w debacie. I zyskał na tym prezes PiS - mówił. Chwalił jednak nową scenografię - Ustawienie stołów, które ograniczyło ruch, było lepsze dla Kaczyńskiego. On lubi siedzieć za biurkiem, czuł się lepiej - stwierdził Olejniczak. Pochwalił Kaczyńskiego za patrzenie prosto w oko kamery. Jego zdaniem w debacie jest remis.



DOSTĘP PREMIUM