Piechociński: Będę kandydował na szefa PSL

- Na najbliższym kongresie będę kandydował na prezesa PSL - zapowiedział w RMF FM Janusz Piechociński. - Będę przedstawiał własny, autorski program zmian w partii. Skłoniło mnie do tej decyzji to, że PSL osiągnął wynik poniżej satysfakcji. W tej chwili najważniejsze są wybory samorządowe, a potem parlamentarne. Jestem przekonany, że aktywny, solidny PSL zbliży się do wyniku 10 proc. - mówił
Janusz Piechociński w rozmowie z Konradem Piaseckim przyznał, że PSL poprze kandydaturę Grzegorza Schetyny na stanowisko marszałka Sejmu. - Jeśli będzie taka wola Platformy. Znamy tę kandydaturę na razie przede wszystkim z mediów - mówił Piechociński. - Przyjęliśmy zasadę w tej kadencji, że marszałek Sejmu przysługuje wygranemu w wyborach parlamentarnych. Jeżeli nie zmieniło się to kryterium, to tak - poprzemy Schetynę - dodał.

Gdyby nie decyzja PSL, że nikogo nie poprze w drugiej turze, to czy nie mielibyście marszałka? - dopytywał Piasecki. - To jest kwestia wychodzenia lub nie z pewnym pomysłem na przyszłość - mówił poseł PSL. - Łatwo przewidzieć, co będą grały teraz partie opozycyjne, a najważniejsze jest, żeby w parlamencie do wyborów działało sprawne i kompetentne przywództwo w postaci prezydium sejmu.

Ważne jest odnalezienie nowego języka w polityce

- Wczytanie się w wynik tych wyborów musi być bardzo istotne nie tylko po stronie zwycięzcy, ale także po stronie przegranego - mówił Piechociński. Stwierdził, że cztery ugrupowania w parlamencie powinny nauczyć się szukania konsensusu. Zapytany, czy nie żałuje, że PSL nie poparł Komorowskiego, Piechociński odpowiedział: - Nie chcieliśmy przyłożyć ręki do stopniowania podziałów, które rzeczywiście są bardzo głębokie. Stąd ważna jest zmiana języka.

Koalicja przetrwa? "Jak nie będzie uciekania od zobowiązań wobec wyborców"

- Mamy pewne wyzwania, które są wspólne - mówił o współpracy w Sejmie z Platformą Obywatelską Piechociński. - Pytanie teraz do premiera: które obietnice prezydenta elekta rząd będzie chciał zrealizować?

Piechociński stwierdził, że jeżeli Platforma będzie zgłaszała propozycje jako projekty polityczne, a nie rządowe - koalicyjne, to PSL nie będzie za nimi głosował. - W mojej ocenie jeżeli nie będzie pokusy uciekania od zobowiązań, które padły wobec wyborców, to powinnością obecnej koalicji jest, żeby ta kadencja parlamentu zakończyła się racjonalnie i była poprzedzona intensywnymi pracami - podsumował Piechociński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny