Korwin-Mikke: Szanuję prezydenta. Czy jest nim Komorowski czy gen. Jaruzelski

- Jest prezydentem, formalnie wybranym. I ja szanuję urząd prezydenta - mówi Janusz Korwin-Mikke. Jednocześnie twierdzi, że niedobrze się stało, że Bronisław Komorowski został wybrany. - Bardzo niedobrze. Zobaczycie państwo za kilka miesięcy - dodaje.
Janusz Korwin-Mikke był jednym z gości, którzy przyszli do Zamku Królewskiego na uroczystość wręczenia prezydentowi-elektowi Bronisławowi Komorowskiemu dokumentu potwierdzającego wybór. - Jest prezydentem, formalnie wybranym. I ja szanuję urząd prezydenta. Czy to będzie gen. Jaruzelski, czy to będzie Bronisław Komorowski, czy Lech Wałęsa. Mam do nich oczywiście różny stosunek - mówi Korwin-Mikke

Lider partii Wolność i Praworządność "bardzo lubi prywatnie" Bronisława Komorowskiego - ale uważa, że niedobrze się stało, że został on prezydentem. - Zobaczycie państwo, co się stanie za kilka miesięcy. Wszyscy, którzy narzekają na to, że poparłem Jarosława Kaczyńskiego, będą mnie na kolanach przepraszali - mówi Korwin-Mikke.

Janusz Korwin-Mikke jest rozczarowany przemówieniem prezydenta-elekta. Bronisław Komorowski podkreślił w nim, że szczególną wagę ma dla niego fakt, iż podczas kampanii poparli go dwaj byli prezydenci: Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. - Poparcie pana Lecha Wałęsy i pana Aleksandra Kwaśniewskiego, to jest właśnie powód, dla którego nie należało głosować na Bronisława Komorowskiego - uważa Korwin-Mikke.

DOSTĘP PREMIUM