Semka poetycko o przyszłości PiS: "Ptak z podciętymi skrzydłami jest podwójnie dziobany"

- Zwyciężymy - powtarzali politycy i sympatycy PiS podczas wieczoru wyborczego. Ale czy partia Jarosława Kaczyńskiego ma szansę na sukces wyborczy? - Ptak z podciętymi skrzydłami jest podwójnie dziobany - tak poetycko o przyszłości PiS mówi Piotr Semka. I wskazuje, że dziobanie już się zaczęło.
Choć kandydat PiS przegrał wybory prezydenckie partia mówi o sukcesie. Podczas niedzielnego wieczoru wyborczego sympatycy i politycy Prawa i Sprawiedliwości skandowali: zwyciężymy. Pierwszą okazją są jesienne wybory samorządowe. Drugą - znacznie ważniejsze przyszłoroczne wybory parlamentarne.

Według Piotra Semki zwycięstwo w wyborach nie będzie łatwe. - PiS musi siebie wymyślić się na nowo, jeżeli za rok chce być atrakcyjny dla swoich wyborców. To bardzo ciężkie zadania - mówił publicysta "Rzeczpospolitej" w Poranku Radia TOK FM. I bardzo poetycko tłumaczył dlaczego. - Każda partia, która miała bardzo górnolotny, ambitny program musi troszeczkę podciąć sobie skrzydła - aby wejść do świata koalicyjnego. A taki ptak z podciętymi skrzydłami jest podwójnie dziobany. Bo już tak bardzo nie różni się od innych szarych gołębi, a jeszcze inne ptaki pamiętają jak próbował wzlatywać wyżej niż one. I boleśnie będą dziobać.



Zdaniem publicysty już widać to "dziobanie". - Widać to w kąśliwych tekstach, które pytają, czy PiS poprze Kwaśniewskiego na honorowego kandydata Warszawy i czy poprze wskrzeszenie pomnika Waryńskiego - powiedział Piotr Semka.

Lepszego wyniku nie będzie?

Jak wyjaśniał w Poranku Radia TOK FM Piotr Zaremba, partii Jarosława kaczyńskiego trudno będzie objąć samodzielnie władzę. - PiS jest z natury rzeczy ugrupowaniem mniejszościowym, bo reprezentuje grupy społeczne, które są słabsze: ludzi starszych, o tradycyjnych poglądach na sprawy religijne, ludzi biedniejszych. To czy stanie się kiedykolwiek tak silnym ugrupowaniem, żeby samodzielnie objąć władze zależy od splotu wielu czynników - uważa publicysta dziennika "Polska The Times". Zaremba dodał, że PiS może już nigdy nie osiągnąć lepszego wyniku, niż osiągnięty przez Kaczyńskiego w drugiej turze wyborów prezydenckich. - Te ponad 46 proc. głosów to wielki sukces człowieka, który do niedawna bił rekordy niepopularności - ocenił publicysta.



Wynik Kaczyńskiego docenia również Ewa Milewicz. - Uważam, że to wielki sukces Jarosława Kaczyńskiego, jego sztabu i tej myśli, która za tym stała: żeby złagodzić język. O tym na ile to będzie trwały sukces zdecyduje, czego dowiemy się w ciągu najbliższych miesiącach o przyczynach katastrofy smoleńskiej - powiedziała publicystka "Gazety Wyborczej".

DOSTĘP PREMIUM