Kowal: Trudno wyobrazić sobie partię, w której są sami Kowale

- Żeby być dużym ugrupowaniem, mieć kilkudziesięcioprocentowe poparcie trzeba łączyć w sobie różne sposoby myślenia i przedstawiania racji - tak Paweł Kowal, europoseł PiS tłumaczy zmianę retoryki swoich partyjnych kolegów po wyborach. - PiS nie jest formacja Joasi Kluzik-Rostkowskiej czy mojej. Ale też trudno wyobrazić sobie partię, w której byliby sami Kowale - tłumaczy z rozmowie z dziennikiem "Polska".
Według europosła Pawła Kowala, wypowiedzi prezesa PiS nie są wyrazem podziałów w partii. Wywiad z europalamentarzystą zamieszcza "Polska The Times".

Paweł Kowal zaznacza, zmiana języka jego partyjnych kolegów oraz Jarosława Kaczyńskiego spowodowana jest tym, że PiS jest dużą partią konserwatywno - prawicową, "łączącą w sobie różne nurty i punkty widzenia, różne wrażliwości czy tradycje polityczne".

Nie trzeba do radia chodzić codziennie...

Zniknięcie na czas kampanii wyborczej agresywniejszych polityków, jak Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro czy Joachim Brudziński i pojawienie się ich po wyborach zbywa. Tłumaczy, że politycy pojawiają się w mediach, jeśli zapraszają ich dziennikarze. Poza tym "nie można przecież codziennie chodzić do radia".

W ocenie polityka, nie ma dużych zmian w postępowaniu Jarosława Kaczyńskiego podczas kampanii wyborczej i obecnie. - Nie widzę innego Jarosława Kaczyńskiego - stwierdza europoseł.

Jak mówi, nikt nie mógł sądzić, że prezes PiS przestanie zadawać trudne pytania o tragedię smoleńską "w myśl poprawności politycznej". - W interesie Polski i polskiej demokracji leży, by mówić o wszystkich ważnych tematach - stwierdza Kowal.

Co z krzyżem? Wszystko w rękach prezydenta

Polityk PiS zrobił wszystko, by nie powiedzieć na pytania dzienniarki, jakie jest jego zdanie na temat przyszłości krzyża, stojącego pod Pałacem Prezydenckim. Dopytywany odpowiadał, że, "Krzyż jest symbolem śmierci Chrystusa", że "w pierwszej kolejności trzeba wykazać szacunek dla poprzednika i dla tych, którzy krzyż postawili", że ta sprawa "leży w rękach i dobrej woli prezydenta" oraz, że wszystko zależy od "mądrości prezydenta elekta".

Cały wywiad z Pawłem Kowalem w "Polsce The Times.

DOSTĘP PREMIUM