Lewicy nie podoba się zespół Macierewicza. "Nieporozumienie, obudzi pisowskie upiory"

Politycy Lewicy uważają, że zespół PiS ds. badania jest nieporozumieniem - Obawiam się, że nie będzie on służył wyjaśnieniu sprawy, ale obudzi pisowskie upiory, które na okres kampanii zostały zamknięte w zardzewiałej szafie - powiedział Tomasz Kamiński, wiceszef klubu Lewicy.


Dziś prace zaczął zespół ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Posłowie PiS są przekonani, że zespół dużo wyjaśni, ponieważ członkowie zespołu mają "determinację w wyjaśnieniu prawdy". Ich pracami pokieruje Antoni Macierewicz. CZYTAJ WIĘCEJ

Stanisław Ziątek z Lewicy mówił, że inicjatywa, kierowana przez Macierewicza może wzbudzać kolejne, polityczne emocje. - A takich emocji nie potrzebujemy w polskim parlamencie. Powinniśmy szukać porozumienia i współpracy w narzędziach, które są możliwe do osiągnięcia - czyli komisjach sejmowych. Ich zdaniem najlepsza byłaby do tego komisja obrony narodowej - mówił dziś w Sejmie.

"Zespół to nieporozumienie"

To ona miałaby zająć się monitoringiem śledztwa prokuratury generalnej i działań komisji rządowej. - Jest to potrzebne, bo opinia publiczna nie może dowiadywać się o śledztwie z przecieków medialnych - powiedział Ziątek.

- Uważamy, że zespół jest nieporozumieniem. Jeżeli po skończonym śledztwie powstanie raport, który nic nie wyjaśnia, to można zacząć myśleć o jego powołaniu. Tworzenie takiego zespołu teraz jest przedwczesne - dodał Ziątek.



"Dziś PiS zaczął grać tragedią. Politycznie"

Tomasz Kamiński, wiceszef klubu Lewicy mówił ostrzej - W Sejmie istnieje kilkadziesiąt zespołów - uśmiechu, promocji żużla, przyjaciół zwierząt. Nie wyobrażam sobie, że obok zespołów hobbystycznych będzie funkcjonował zespół do wyjaśnienia największej katastrofy po II wojnie światowej - stwierdził Kamiński - Taki zespół nie ma żadnych instrumentów, żadnych uprawnień. Obawiam się, że nie będzie on służył wyjaśnieniu sprawy, ale obudzi pisowskie upiory, które na okres kampanii zostały zamknięte w zardzewiałej szafie - dodał.

- Dziś w sposób otwarty politycy PiS zaczęli grać tragedią smoleńską. Zapomnieli o cierpieniu członków rodzin ofiar, którzy tragedię przeżywają na nowo - dodał Kamiński.

Lewicowi parlamentarzyści zaapelowali do PiS o wycofanie się z inicjatywy.

DOSTĘP PREMIUM