"W Polsce panuje pomnikomania". Zdrojewski w TOK FM

Konserwator zabytków w Warszawie stwierdził, że nie można postawić pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim. - Trzeba uszanować opinię służb konserwatorskich - tak Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego komentował w Poranku Radia TOK FM decyzję konserwatora.
- Służby konserwatorskie w Polsce są cały czas bardzo słabe finansowo, słabe, jeśli chodzi o kompetencje, dlatego też trzeba bardzo cenić opinie, które pojawiają się z pozycji zdecydowanej - mówił poranny gość TOK FM. - Trzeba je uszanować i nie wywierać żadnego nacisku na służby konserwatorskie, trzeba szukać takiego rozwiązania, które będzie rozwiązaniem nie tyle kompromisowym, ile szanującym, emocje, które się pojawiły - podkreślał minister kultury.

- W Polsce panuje jakaś pomnikomania i tych pomników stawiamy na potęgę, one są przypadkowe i to jest zjawisko niedobre - mówił Bogdan Zdrojewski. I tłumaczył: - Doprowadzamy do tego, że Polska jest brzydsza, staje się bardziej polityczna, rozedrgana emocjonalnie. Pomija się wiedzę i umiejętności kadry Akademii Sztuk Pięknych, która mogłaby być recenzentem - mówił Zdrojewski. - Bardzo często pomniki stawiane są nie tym, którym są dedykowane, tylko tym, którzy je budują, czyli upamiętniają się najczęściej twórcy. To jest zjawisko niepokojące - dodał gość TOK FM.

Czy to znaczy, że decyzja konserwatora zabytków jest ostateczna? - Oczywiście można się od takiej decyzji odwołać, ale zazwyczaj chroni się opinię służb konserwatorskich - odpowiadał minister Zdrojewski. - Może minister kultury mógłby przejąć inicjatywę? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - W chwili obecnej dominują emocje, dobre i złe, dominują tez interesy polityczne i to nie buduje szansy na podjęcie decyzji optymalnej - podkreślał minister kultury.

"Palikot ośmieszył ideę zespołu Macierewicza"

- Czy Macierewicz może nie przyjąć Palikota do zespołu badającego katastrofę smoleńską? - pytał Jacek Żakowski. - Każdy poseł może brać udział w każdej komisji, także w zespole posłowie zgłaszają się sami. Nie ma takich możliwości prawnych, żeby nie przyjąć Palikota - tłumaczył Bogdan Zdrojewski. - Pada wypowiedź "nie życzymy sobie Janusza Palikota", a nie "nie pozwolimy mu wejść", bo nie mogą mu nie pozwolić - mówił minister Zdrojewski.

- Zespół Macierewicza powstał nie po to, aby wyjaśnić prawdę, bo nikt nie wierzy w to, że ten zespół swoimi narzędziami jest w stanie wyjaśnić przyczyny tragedii - zaznaczał Zdrojewski. - Zespół powstał przede wszystkim po to, żeby przeciwstawić się wypowiedziom Janusza Palikota, w związku z tym Janusz Palikot swoim akcesem do tego zespołu odkrył tak naprawdę źródła tej decyzji i ośmieszył samą ideę i to zabolało, stąd ta reakcja - tłumaczył gość Poranka TOK FM.

Nowy szef klubu PO. "Dobry wybór na trudny czas"

- Wybór Tomasza Tomczykiewicza jest wyborem złotego środka - Bogdan Zdrojewski komentował wybór nowego przewodniczącego klubu PO. - Tomczykiewicz sprawia wrażenie bardzo ugodowego, ale na pewno nie da sobie wejść na głowę. Jest to osoba bardzo wymagająca, najpierw wymaga od siebie, potem od innych - chwalił nowego przewodniczącego minister Zdrojewski. - Wiele osób liczących na to, że teraz będzie czas wiecowania, albo takiego sposobu sprawowania władzy, w którym duże zbiorowości będą miały dużo do powiedzenia, to się pomylą. Tomasz Tomczykiewicz jest osobą, która potrafi twardą ręką zarządzać zespołami ludzkimi, przekonał się o tym Śląsk i myślę, że to jest dobry wybór na ten bardzo trudny rok - mówił minister kultury w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM