Sejm. Nie wiadomo, kiedy znikną zdjęcia zmarłych posłów PiS

Zdjęcia tragicznie zmarłych posłów z klubu parlamentarnego PiS na razie nie znikną z ław sejmowych. Pozostałe kluby po zaprzysiężeniu nowych posłów usunęły zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej z sali plenarnej.
Na miejscach, w których zasiadali tragicznie zmarli posłowie Prawa i Sprawiedliwości - Krzysztof Putra, Aleksandra Natalii-Świat, Grażyna Gęsicka, Przemysław Gosiewski i Zbigniew Wassermann, wciąż leżą ich fotografie i świeże kwiaty. To jednak zdaniem Jana Dziedziczaka (PiS) nie utrudnia pracy nowym posłom.

- Nie ma najmniejszego problemu z miejscem dla nowych posłów. W piątek podczas Zgromadzenia Narodowego (zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego na prezydenta) będą obecni wszyscy posłowie - 560 osób, i wszyscy się z zmieszczą - zapewnił poseł Dziedziczak.

W lipcu Marek Kuchciński (PiS) zapowiadał, że zdjęcia posłów PiS, którzy zginęli pod Smoleńskiem, zostaną na sali obrad sejmu "jeszcze jakiś czas".

- Dla nas żałoba trwa, więc te zewnętrzne oznaki żałoby, jak krzyż przed Pałacem Prezydenckim czy w sejmie zdjęcia naszych poległych parlamentarzystów, to jest oczywiste, że powinny zostać jeszcze jakiś czas - zaznaczył.

Po spotkaniu Konwentu Seniorów w tej sprawie, wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski mówił, że "PiS obiecał, że je (zdjęcia) zabierze, myślę, że po wakacjach.

Dopytywany o ustalenia Konwentu w tej sprawie Niesiołowski powiedział, że Kuchciński nie składał "jasnych oświadczeń", ale "generalnie da się to zinterpretować tak, że zdjęcia będą jeszcze (przez) dwa posiedzenia sejmu".

Pierwsze z nich odbyło się 20-23 lipca. Od dziś do 6 sierpnia potrwa następne. Potem zacznie się remont w sali.

DOSTĘP PREMIUM