Tusk: To nie kwestia satysfakcji kilku posłów PiS, to sprawa godnego upamiętnienia

- Rozwiązanie tego problemu na pewno nie jest po to, żeby kilku posłów z PiS miało satysfakcję, tylko żeby godnie upamiętnić to miejsce i wreszcie zakończyć ten momentami żenujący spektakl - ocenił premier, pytany o tablicę umieszczoną na ścianie Pałacu Prezydenckiego.
Tablica została zamontowana. Dobrze się stało? Sondaż >>>

Zdaniem Donalda Tuska dobrze się stało, że wreszcie zamontowano tablicę upamiętniającą ofiary i miejsce spotkań Polaków w żałobie przed Pałacem Prezydenckim. - Tablica powinna powoli rozładowywać emocje, bo nikt nie będzie kwestionował dobrej woli prezydenta, jeśli chodzi o potrzebę trwałego upamiętnienia tej masowej żałoby po śmierci prezydenta, jego małżonki i ofiar katastrofy smoleńskiej - mówił premier.

- Trudno się czepiać tej decyzji, bo idzie w tę stronę, której oczekują ci najbardziej przejęci całą sytuacją. Mam nadzieje, że wszyscy to odbiorą jako znak dobrej woli, a nie coś co ma prowokować kolejne zdarzenia - przekonywał szef rządu.

Pytany o sposób rozwiązania konfliktu o krzyż przed Pałacem premier powiedział, że służby państwowe, prezydent, władze miasta nie są od tego żeby wykonywać oczekiwania nawet najbardziej zaangażowanych grup ludzi, bo te oczekiwania są bardzo sprzeczne. - Od tego jest demokratycznie wybrana władza, prezydent państwa, miasta którzy powinni rozstrzygać i podejmować decyzje, i one nie wszystkie będą się podobały - mówił.

Premier powtórzył, że w jego opinii to co się dzieje pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu na pewno nie zasługuje na miano wojny domowej. - Nadal będę namawiał do zachowania zdrowego rozsądku w podejściu do tej sprawy - dodał Donald Tusk.

DOSTĘP PREMIUM