Jarosław Kaczyński: PiS i Kościół mają podobne stanowiska

Na stronie internetowej PiS pojawiło się kolejne - po komunikacie parlamentarzystów - oświadczenie, tym razem autorstwa prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Podobnie jak parlamentarzyści, Kaczyński komentuje w nim tylko tę część stanowiska Prezydium Episkopatu Polski, którą chce, a ignoruje główne przesłanie wzywające do niewykorzystywania krzyża przez polityków. Argumentuje w nim, że stanowiska Episkopatu i metropolity warszawskiego oraz PiS "nie są od siebie odległe".
Kaczyński w swoim stanowisku przemilcza niewygodną dla niego i jego partii krytykę hierarchów Kościoła, którzy zażądali dziś od polityków zaprzestania wykorzystywania symbolu religijnego do celów politycznych. Zarówno sam prezes PiS, jak i politycy jego partii wielokrotnie wspierali grupę tzw. "obrońców krzyża", którzy przed Pałacem nie tylko odmawiają modlitwy pod krzyżem, ale wygłaszają hasła polityczne (nierzadko ostre, np. domagają się na transparentach postawienia prze Trybunałem Stanu Donalda Tuska), skandują na cześć prezesa PiS, przyznają się do wspierania jego kampanii i obrzucają wyzwiskami tych, których uważają za jego przeciwników.

Kaczyński w swych wypowiedziach niejednokrotnie ich wspierał, żądał pozostawiania krzyża przed Pałacem, zbudowania pomnika i wykorzystywał różne okazje do zademonstrowania swego poparcia dla nich, np. wczoraj (cztery miesiące po katastrofie) pojawił się z wieńcem przed krzyżem i odmawiał z jego "obrońcami" modlitwy.



W czwartek po południu, po odsłonięciu tablicy na ścianie Pałacu, w specjalnym oświadczeniu Prezydium Episkopatu Polski zażądało od polityków przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny i zaprzestania wykorzystywania krzyża do celów politycznych.



Kaczyński w swoim komentarzu do oświadczenia zupełnie to pominął. Skupił się natomiast na wezwaniu biskupów do negocjacji ws. pomnika. Hierarchowie nie poruszyli w oświadczeniu sprawy lokalizacji, jednak prezes PiS odpowiada tak, jakby oczywiste było, że chodzi im o pomnik pod Pałacem. Na ten wariant zgody nie wyraża ani Kancelaria Prezydenta, ani konserwator zabytków.

"Prezydium Episkopatu wezwało przecież do rozpoczęcia poważnego dialogu i podjęcia odpowiedzialnych decyzji, zmierzających tak do rozwiązania narastającego konfliktu wokół krzyża, jak i do podjęcia konsultacji społecznych w sprawie wzniesienia pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz pozostałych ofiar smoleńskiej katastrofy. Tak samo oświadczenie Komitetu Politycznego PiS mówiło o potrzebie postawienia pomnika ofiar kwietniowej tragedii" - stwierdził Kaczyński w swoim oświadczeniu.

"Godne upamiętnienie tych, którzy zginęli lecąc do Katynia, pozwoli zakończyć ten niepotrzebnie eskalujący się spór. Powstające inicjatywy społeczne stwarzają po temu szanse. Aby tak się jednak stało, potrzebna jest szybka decyzja prezydenta RP" - dodał prezes PiS.

Nieco wcześniej podobne oświadczenie opublikowali parlamentarzyści PiS.

DOSTĘP PREMIUM